- Zwłoki 23-letniej Natalii Z., matki wychowującej dwoje dzieci, odkryto na bagnistym terenie w Biskupcu po sześciu dniach od jej zniknięcia.
- Badanie pośmiertne nie przyniosło rozstrzygnięcia w kwestii bezpośredniej przyczyny zgonu 23-latki.
- Służby badają rozmaite hipotezy – w tym targnięcie się na własne życie, nieszczęśliwy wypadek, a także pobicie ze skutkiem śmiertelnym lub morderstwo.
- Do tej pory nie doszło do żadnych aresztowań w związku z tą sprawą. Partner zmarłej złożył zeznania w charakterze świadka i nie usłyszał żadnych zarzutów.
Natalia Z. przepadła bez wieści około 20 września, co zapoczątkowało akcję poszukiwawczą. Sześć dni później, mieszkaniec Biskupca natknął się na jej ciało na terenie swojej posesji. Gdy wyszedł po opał do pieca, zauważył martwą kobietę leżącą za stertą drewna.
Teren, na którym znaleziono zwłoki, charakteryzuje się podmokłym i bagnistym podłożem, choć nie zalega tam głęboka woda. Z informacji zebranych przez dziennikarzy wynika, że w pobliżu ciała znaleziono linę. Proces rozkładu był już mocno posunięty, do czego z pewnością przyczyniły się upały sięgające w poprzednich dniach 25 stopni Celsjusza na Warmii i Mazurach.
W pierwszej fazie śledztwa zakładano, że kobieta mogła popełnić samobójstwo. Obecnie jednak sprawa wydaje się o wiele bardziej skomplikowana. Ponieważ autopsja nie wskazała wyraźnej przyczyny zgonu, prokuratura bierze pod uwagę także inne możliwości. Rozważa się zarówno odebranie sobie życia, jak i pobicie, nieszczęśliwy wypadek, a nawet zabójstwo z premedytacją.
Według ustaleń reportera „Super Expressu”, na kilka dni przed zniknięciem Natalia rzekomo bawiła się w znanym lokalu w Szczytnie, usytuowanym w pobliżu Akademii Policji. Z nieoficjalnych źródeł wynika, że była tam widziana w otoczeniu grupy mężczyzn. Ci mieli wykazywać wobec niej spore zainteresowanie. Kobieta znajdowała się pod wpływem alkoholu, a jednemu z nich miała nawet przekazać swój numer telefonu. Tożsamość tych mężczyzn nie została do tej pory oficjalnie potwierdzona. Fakt, że w szkole policyjnej jest duża rotacja słuchaczy, może znacznie utrudnić służbom rekonstrukcję wydarzeń z tamtego wieczoru.
Mówi się, że po powrocie Natalii z imprezy, doszło do ostrej kłótni z jej partnerem, który rzekomo był o nią bardzo zazdrosny. Mężczyzna, opisywany jako porywczy instruktor z siłowni o potężnej budowie ciała, miał wpaść we wściekłość, dowiadując się, że jego dziewczyna bawiła się w nocnym klubie w innym mieście. „Nie raz widziałam jak kłócili się, on taki porywczy »koks«” – relacjonuje jedna ze znajomych 23-latki, dodając, że oboje obracali się w niezbyt ciekawym środowisku związanym z lokalną siłownią. Są to jednak wyłącznie doniesienia okolicznych mieszkańców. Brak jest jakichkolwiek informacji o tym, by mężczyzna ten usłyszał zarzuty lub by organy ścigania łączyły go w jakikolwiek sposób z tragiczną śmiercią Natalii. „Partner kobiety został przesłuchany jako świadek, nie był zatrzymany” – poinformował krótko prokurator Daniel Brodowski.
Biskupieccy policjanci, pod ścisłym nadzorem Prokuratury Okręgowej w Olsztynie, prowadzą intensywne działania dochodzeniowe. Starają się skrupulatnie odtworzyć przebieg ostatnich dni z życia młodej kobiety. Trwają przesłuchania osób z jej najbliższego otoczenia, a także pracowników lokalnych punktów usługowych – salonów fryzjerskich, kosmetycznych czy kwiaciarni, którzy mogliby wnieść coś nowego do sprawy.
Śledczy uważnie analizują także aktywność Natalii w mediach społecznościowych w okresie bezpośrednio poprzedzającym jej zaginięcie. Jak dotąd nie wypłynęły żadne informacje o ewentualnym liście pożegnalnym czy jakiejkolwiek innej wiadomości, którą mogłaby zostawić zmarła.
W samym Biskupcu mnożą się domysły i plotki. Część mieszkańców snuje przypuszczenia, że zwłoki 23-latki mogły zostać podrzucone w miejsce ich odnalezienia. Obecnie jednak brakuje dowodów, które mogłyby uwiarygodnić taką wersję zdarzeń. Prokurator Daniel Brodowski, pełniący funkcję rzecznika prasowego Prokuratury Okręgowej w Olsztynie, stanowczo zaznacza, że w związku ze sprawą nikt nie został zatrzymany. Tym samym dementuje krążące po mieście pogłoski o rzekomych aresztowaniach.
– Nie wierzymy, że mogła popełnić samobójstwo. To niemożliwe. Była młoda, miała dzieci. Nic nie wskazywało, że planuje coś takiego – mówią zgodnie mieszkańcy Biskupca.
Prokuratura apeluje, by osoby posiadające jakiekolwiek informacje o ostatnich dniach życia Natalii przekazały je śledczym, również jeśli chcą zrobić to anonimowo.
W minioną środę ekipa dochodzeniowo-śledcza ponownie pojawiła się na terenie, gdzie odnaleziono ofiarę. Policjanci wraz z prokuratorem spędzili kilka godzin na drobiazgowym przeczesywaniu terenu za stertą drewna. Po ich odjeździe, na bagnistym podłożu pozostał jedynie biały znicz. I dręczące pytanie, które zadają sobie wszyscy mieszkańcy Biskupca: jaki naprawdę los spotkał 23-letnią Natalię Z. tuż przed jej śmiercią?