Komornik wszedł do bazy Mazurskiej Służby Ratowniczej
Sprawa, która od kilku lat dzieli Mazurską Służbę Ratowniczą i gminę Pisz, właśnie znalazła swój finał. Komornik przeprowadził czynności związane z przejęciem działki w Okartowie, na której od dziesięcioleci działała baza ratowników. Do pierwszych czynności doszło 17 września. Komornik pojawił się na miejscu w asyście policji. Początkowo sytuacja była napięta, jednak po rozmowach strony ustaliły, że ratownicy otrzymają dwa tygodnie na zabezpieczenie i wywiezienie sprzętu. Ostateczny termin wydania nieruchomości przypadł na 2 października.
To koniec blisko 50-letniej historii
Mazurska Służba Ratownicza działa w Okartowie od 1978 roku. Baza znajduje się bezpośrednio nad Śniardwami i jest zapleczem dla działań ratowniczych na Śniardwach oraz jeziorze Seksty. Dla ratowników nie jest to zwykły budynek. W bazie znajdowały się m.in. hangar dla łodzi i poduszkowców, pomieszczenia dyżurne, zaplecze techniczne, sprzęt ratowniczy oraz przystań z dostępem do linii brzegowej. Ratownicy podkreślają, że właśnie bezpośredni dostęp do wody ma kluczowe znaczenie dla czasu reakcji.
Spór z gminą Pisz trwał latami
Problem dotyczy działki należącej do gminy Pisz. Teren został przekazany samorządowi w 1995 roku z przeznaczeniem na prowadzenie stacji ratownictwa wodnego. MSR przez 16 lat korzystała z nieruchomości na podstawie umowy dzierżawy. Ta wygasła w 2021 roku i nie została przedłużona. Później rozpoczęły się negocjacje dotyczące dalszego korzystania z działki. Gmina zdecydowała o odzyskaniu nieruchomości, a sprawa trafiła do sądu. W 2024 roku zapadł prawomocny wyrok nakazujący MSR opuszczenie i wydanie działki gminie.
Ratownicy chcieli zostać nad Śniardwami
MSR proponowała rozwiązanie, które pozwoliłoby jej nadal prowadzić działalność w Okartowie. Ratownicy deklarowali gotowość ustanowienia służebności przejazdu, ale w zamian oczekiwali wieloletniej dzierżawy terenu. Do porozumienia ostatecznie nie doszło. Gmina argumentuje natomiast, że chce odzyskać swoją nieruchomość i zarządzać nią zgodnie z prawem. Burmistrz Pisza podkreślał, że teren ma nadal służyć celom związanym z ratownictwem wodnym oraz funkcjom sportowo-rekreacyjnym.
„To może oznaczać dłuższy czas dotarcia do poszkodowanych”
Największe emocje budzi nie sam spór o działkę, ale pytanie o bezpieczeństwo na mazurskich jeziorach. MSR przekonuje, że baza w Okartowie jest strategicznym punktem dla działań na Śniardwach i Sekstach. Według ratowników przeniesienie działalności w inne miejsce może znacząco wydłużyć czas dotarcia do osób potrzebujących pomocy. „Na wodzie” — przekonują ratownicy — nawet kilkadziesiąt minut może mieć ogromne znaczenie.
Co dalej z ratownictwem w Okartowie?
Gmina Pisz deklaruje, że teren nadal ma służyć ratownictwu wodnemu. Burmistrz nie wykluczał również, że w przyszłości działka może zostać udostępniona innemu podmiotowi zajmującemu się ratownictwem. Jednocześnie przyszłość samej Mazurskiej Służby Ratowniczej w tym miejscu pozostaje niepewna. Organizacja wskazuje, że stworzenie nowego zaplecza wymagałoby czasu i znacznych nakładów finansowych. Spór prawny o działkę zakończył się więc przejęciem nieruchomości przez gminę. Teraz kluczowe pytanie brzmi: gdzie będzie działać Mazurska Służba Ratownicza i jak zmieni się system bezpieczeństwa na Śniardwach?