Chwycił za nóż i zadźgał partnera matki. Po zabójstwie Przemysław A. uciekał przed policją

2026-10-27 16:29

Chwycił za nóż i z zimną krwią zamordował partnera swojej matki. Później, jak gdyby nic się nie stało, zabrał samochód ofiary i odjechał. Przemysław A. wpadł w ręce policji po pościgu, podczas którego wielokrotnie stwarzał zagrożenie na drodze. Cztery lata po dokonaniu zbrodni mężczyzna usłyszał prawomocny wyrok – 25 lat pozbawienia wolności. We wtorek, 27 października, Sąd Apelacyjny w Białymstoku odrzucił apelacje i podtrzymał wyrok sądu pierwszej instancji.

Ręka osoby z nożem obok godła Polski i młotka sędziowskiego. O wyroku za morderstwo pisze Eska Olsztyn.
Autor: Shutterstock zdjęcie ilustracyjne

Do tych tragicznych zdarzeń doszło 4 sierpnia 2022 roku w jednym z domów w Biskupcu (woj. warmińsko-mazurskie). Przemysław A. rzucił się z nożem na mężczyznę, który od dłuższego czasu pozostawał w związku z jego matką. Zadał mu liczne ciosy, które okazały się śmiertelne. Po zabójstwie zabrał kluczyki do busa należącego do ofiary i odjechał z miejsca zbrodni. Następnie jeździł zabranym pojazdem po Biskupcu i pobliskich miejscowościach.

W nocy z 4 na 5 sierpnia 2022 roku funkcjonariusze podjęli próbę zatrzymania Przemysława A. Mężczyzna nie zastosował się jednak do ich poleceń i zaczął uciekać ulicami miasta. W trakcie pościgu wielokrotnie narażał na niebezpieczeństwo życie i zdrowie ścigających go policjantów, a ponadto spowodował kilka kolizji. Ostatecznie został zatrzymany przez funkcjonariuszy. Cztery lata po brutalnej zbrodni Przemysław A. usłyszał prawomocny wyrok – 25 lat więzienia.

25 lat więzienia za brutalne zabójstwo partnera matki. Sąd podjął ostateczną decyzję

We wtorek, 27 października 2026 roku, Sąd Apelacyjny w Białymstoku odrzucił apelacje złożone przez obie strony i w całości podtrzymał wyrok sądu pierwszej instancji.

Orzeczenie zaskarżyli zarówno obrońcy oskarżonego, jak i pełnomocnik bliskich zamordowanego mężczyzny. Obrona Przemysława A. domagała się przede wszystkim umorzenia sprawy z uwagi na niepoczytalność sprawcy w momencie popełnienia przestępstwa. Wnioskowała również o uniewinnienie go od zarzutu zabójstwa albo przekazanie sprawy do ponownego rozpatrzenia przez sąd okręgowy. Obrońcy zabiegali też o zmniejszenie kwoty zasądzonego zadośćuczynienia.

Natomiast pełnomocnik matki i siostry zamordowanego wnosił o wymierzenie Przemysławowi A. kary dożywotniego pozbawienia wolności oraz zwiększenie zadośćuczynienia do 250 tys. zł dla każdej z kobiet. Sąd apelacyjny oddalił jednak wszystkie te wnioski. W rezultacie kara 25 lat więzienia stała się prawomocna.

W momencie dokonania zabójstwa Przemysław A. miał 21 lat. Jak ustaliła prokuratura, zaatakował nożem wieloletniego partnera swojej matki i zadał mu wiele ciosów. Pokrzywdzony zmarł na skutek doznanych obrażeń.

Najpierw uznano go za niepoczytalnego. Sąd wyjaśnił, dlaczego Przemysław A. nie dostał dożywocia

W lipcu 2024 roku Sąd Okręgowy w Olsztynie stwierdził, że Przemysław A. był niepoczytalny, dlatego umorzył postępowanie karne i zdecydował o umieszczeniu go w zamkniętym zakładzie psychiatrycznym. Jesienią 2025 roku sąd drugiej instancji uchylił jednak tę decyzję, opierając się na nowej opinii biegłych.

Podczas ponownego procesu, w marcu 2026 roku, sąd w Olsztynie wymierzył oskarżonemu karę 25 lat pozbawienia wolności oraz nakazał wypłatę po 100 tys. zł zadośćuczynienia matce i siostrze zamordowanego. Sąd Apelacyjny w Białymstoku utrzymał to rozstrzygnięcie, podzielając także ocenę dotyczącą poczytalności sprawcy.

- Nie zaszły okoliczności, które by uzasadniały przyjęcie działania (...) w stanie niepoczytalności. Mimo iż (oskarżony) znajdował się pod wpływem środków odurzających i alkoholu, to mógł swoje zachowanie i jego skutki przewidzieć i przewidywał - mówił sędzia Tomasz Uściłko, uzasadniając wyrok sądu apelacyjnego.

Sąd zgodził się również z ustaleniami prokuratury, według których Przemysław A. dopuścił się zabójstwa z zamiarem bezpośrednim.

- Działał bez powodu, zaś pretekstem prawdopodobnie była odmowa udostępnienia mu samochodu - powiedział sędzia Uściłko.

Rozpatrując wniosek o dożywotnie więzienie, sąd zaznaczył, że taką karę stosuje się wobec sprawców wyjątkowo ciężkich zbrodni, w przypadku których nie ma perspektyw na resocjalizację. Uznał jednak, że Przemysław A. wciąż ma szansę na poprawę i powrót do normalnego życia.

- Oskarżony powinien otrzymać szansę na powrót do społeczeństwa jako pełnoprawny obywatel - dodał sędzia Uściłko.

Rozjazd | PUŁAPKA NA NAWROCKIEGO, TAŚMY PEŁCZYŃSKIEJ-NAŁĘCZ, DOJENIE PODATNIKÓW

ROLKI