Andrzej zapytał: "Co wy tutaj robicie?". 18-latek skatował go na śmierć

2026-09-09 16:06

Gabriel A. zachował milczenie i kamienną twarz, gdy usłyszał wyrok w Sądzie Okręgowym w Olsztynie. Za brutalne zamordowanie 47-letniego sąsiada skazano go na 30 lat pozbawienia wolności. Prokuratura wnosiła o dożywocie, podczas gdy obrońcy domagali się 15 lat więzienia. Ostatecznie sędzia zdecydował się na surowy, choć nie maksymalny wymiar kary. Matka zamordowanego Andrzeja B. ostro skomentowała decyzję wymiaru sprawiedliwości.

Rodzinna tragedia przed Bożym Narodzeniem

Matka zamordowanego mężczyzny bezpowrotnie straciła jedynego syna, który stanowił dla niej oparcie i pomagał w prowadzeniu gospodarstwa. Zawsze mogła liczyć na jego silne ramię w codziennych obowiązkach. Kiedy w noc wigilijną 2024 roku opuszczał dom rodzinny, by udać się na uroczystą mszę, nikt nie przeczuwał tragedii. Andrzej nigdy nie dotarł na pasterkę i na zawsze zniknął z życia swoich bliskich.

Dramat w miejscowości Pawliki. Niewinne słowa zapoczątkowały atak

Do brutalnego zdarzenia doszło w nocy z 24 na 25 grudnia 2024 roku w Pawlikach koło Nidzicy w województwie warmińsko-mazurskim. Idąc drogą serwisową, 47-letni Andrzej B. natknął się na Gabriela A. i jego towarzysza. Rzucone przez niego proste pytanie o to, co tam robią, stało się przyczyną niewyobrażalnej agresji. 18-letni wówczas sprawca uderzył sąsiada w twarz, a po jego upadku bez litości kopał go po klatce piersiowej, głowie i twarzy. Następnie zaciągnął bezbronną ofiarę do pobliskiego zbiornika wodnego, gdzie podtopił jej głowę. Bezpośrednią przyczyną śmierci było utonięcie, choć jak zauważyli specjaliści, masywne urazy czaszkowo-mózgowe również mogły doprowadzić do zgonu.

30 lat za bestialską zbrodnię. Gabriel A. z kamienną twarzą wysłuchał wyroku. Matka Andrzeja: „Ja bym obdarła go ze skóry”
Autor: Nowociński Tomasz / Super Express

Sprawca był poczytalny w chwili zabójstwa

Ta potworna zbrodnia wywołała ogromne poruszenie wśród lokalnej społeczności. W toku postępowania sądowego na jaw wyszło również, że Gabriel A. odpowiadał już wcześniej za pobicie innego człowieka. Choć oskarżony potwierdził swój udział w obu zdarzeniach, na sali rozpraw kategorycznie odmawiał składania jakichkolwiek wyjaśnień. Milczenie i specyficzne zachowanie młodego mężczyzny skłoniły sędziów do skierowania go na dodatkowe badania psychiatryczne. Ekspertyza nie pozostawiła jednak złudzeń: sprawca w pełni zdawał sobie sprawę z konsekwencji swoich czynów i działał całkowicie świadomie.

Prokuratura chciała dożywocia dla Gabriela A.

Podczas mów końcowych prokurator Robert Piwnicki z nidzickiej Prokuratury Rejonowej zdecydowanie domagał się kary dożywotniego pozbawienia wolności, zwracając uwagę na bezwzględność napastnika i rozmiar cierpień zadanych 47-latkowi. Z kolei obrońcy Gabriela A. wnosili o łagodniejszy wymiar kary w postaci 15 lat pozbawienia wolności, argumentując to przede wszystkim jego młodym wiekiem w momencie popełniania przestępstwa.

Wyrok w sądzie w Olsztynie i rozpacz matki

W ubiegłą środę zapadł wyrok sądu pierwszej instancji, skazujący mordercę na 30 lat za kratami. Gabriel A. przyjął tę decyzję z identycznym spokojem i beznamiętnym wyrazem twarzy, jaki prezentował podczas całego procesu. Sprawca zbrodni nie wypowiedział ani jednego słowa.

Zupełnie inaczej zareagowała rodzina zmarłego. Dla matki Andrzeja żadna kara nie ukoi bólu po stracie syna, który już nigdy nie powróci do domu, by wesprzeć ją w trudach codzienności. W jej sercu pozostała jedynie ogromna pustka i wściekłość, której nie złagodzi nawet kilkudziesięcioletni wyrok. Płacząca kobieta wyznała dziennikarzom: „Ja bym obdarła go ze skóry”. Tymczasem Gabriel A. pozostawał niewzruszony i wciąż milczał.

Pokój Zbrodni - Sprawca zabójstwa sprzed ponad 30 lat zatrzymany i tymczasowo aresztowany