Na starcie sezonu konstruktorzy wygrali pięć pierwszych spotkań. Potem nastąpiła seria trzech porażek z rzędu.
Pojedynek z Przemyślem długo trzymał w napięciu, a remisowy wynik zamieniał się tylko na jedną bramkę przewagi. W drugiej połowie goście wykorzystali stałe fragmenty i zyskali najpierw 2, a potem 3 bramki przewagi. Mecz zakończył się ostatecznie wynikiem 6:3 dla gości.
- Pierwszą połowę graliśmy naprawdę nieźle. Zresztą cały mecz graliśmy nieźle, no ale niestety za to punktu nie przyznają, więc dzisiaj niestety porażka trzema golami – mówi Kacper Sendlewski, kapitan Constractu Olsztyn.
- Boli to, bo gdzieś ten mecz był cały czas w zasięgu, a w końcu znów popełniamy kardynalne błędy. Musimy wyciągnąć z tego konsekwencje, jakieś wnioski, no i na przyszłe mecze nauczyć się takich błędów nie popełniać. Te ostatnie trzy mecze pokazały nam, że jeżeli myślami gdzie indziej i nie pilnujemy naszych założeń, to niestety, ale przegrywamy mecz i to tak solidnie. Kto obejrzał mecz, kto obejrzy skrót zobaczy, że te rzuty rożne, obrona ich nie jest naszą najlepszą stroną, musimy to na pewno poprawić przed kolejnym meczem z Bochnią.
- Kardynalne błędy, trochę głupie, nie można na takim wysokim poziomie popełniać tak prostych błędów i dzisiaj przeciwnik nas wypunktował – dodaje Sendlewski.
Szansę na przełamanie zawodnicy Constractu Olsztyn będą mieli w niedzielę 11 października. Zmierzą się wtedy na wyjeździe z BSF ABJ Bochnia. Natomiast kolejne spotkanie domowe dopiero w sobotę 31 października po przerwie reprezentacyjnej.
8. kolejka Fogo Futsal Ekstraklasy
- Piast Gliwice - Wiara Lecha Poznań 1:1 (1:0)
- AZS UŚ Katowice - We-Met FC Sierakowice 4:3 (2:1)
- Constract Olsztyn - Texom Eurobus Przemyśl 3:6 (2:3)
- Futsal Świecie - Jaxan Śląsk Wrocław 1:3 (1:1)
- Legia Warszawa - Rekord Bielsko-Biała 3:4 (0:2)
- Jagiellonia Białystok - Enea Red Dragons Pniewy 2:2 (2:0)
- FC Reiter Toruń - BSF ABJ Bochnia 3:4 (2:2)
- KKF Motus Kazimierza Wielka - GI Malepszy Leszno 0:10 (0:7)