Śmierć Polki w Ekwadorze. Od ponad 4 miesięcy trwa walka o sprowadzenie jej ciała do kraju

Niewyjaśniony zgon polskiej działaczki społecznej w Ekwadorze poruszył opinię publiczną zarówno w Polsce, jak i w Ameryce Południowej. Choć od tej tragedii minęły już przeszło cztery miesiące, rodzina zmarłej wciąż nie doczekała się sprowadzenia jej zwłok do ojczyzny. Postępowanie prowadzone przez Prokuraturę Okręgową w Olsztynie napotyka kolejne przeszkody, a wokół śmierci 41-letniej kobiety narasta coraz więcej pytań, które wskazują na prawdopodobieństwo morderstwa.

Śmierć Moniki Silva Veras w Ekwadorze. Rodzina wciąż nie otrzymała ciała

Śledczy z Prokuratury Okręgowej w Olsztynie kontynuują dochodzenie dotyczące zagadkowego zgonu Moniki Silva Veras w Ekwadorze. Zmarła w wieku 41 lat Polka od dłuższego czasu zamieszkiwała w tym południowoamerykańskim kraju, gdzie zyskała rozpoznawalność jako aktywistka mocno angażująca się w kwestie społeczne.

Zwłoki 41-latki odkryto w jej miejscu zamieszkania 8 czerwca. Mimo że tamtejsze organy ścigania utrzymują wersję o samobójstwie Silva Veras, to okoliczności zdarzenia rodzą duże znaki zapytania, a organizacje zajmujące się ochroną praw człowieka sugerują, iż kobieta została zamordowana.

Wiadomo, że w okresie poprzedzającym tragedię działaczka otrzymywała pogróżki, a w ramach swojej publicznej działalności demaskowała między innymi przypadki korupcji w tamtejszych urzędach państwowych.

Śledztwo Prokuratury Okręgowej w Olsztynie w sprawie śmierci Polki w Ekwadorze

Jak obecnie wyglądają postępy w postępowaniu prowadzonym przez polskich prokuratorów?

Prokuratura Okręgowa w Olsztynie otrzymała materiały z postępowania prowadzonego w tej sprawie przez prokuraturę w Ekwadorze. Dokumenty zostały nam przekazane przez władze Ekwadoru za pośrednictwem Ambasady RP w Peru. Są to obszerne akta, które obecnie zostały przekazane do tłumaczenia z języka hiszpańskiego - przekazał nam Daniel Brodowski, pełniący funkcję rzecznika prasowego prokuratury.

Przedstawiciel prokuratury zaznacza również, że strona polska cały czas czeka na przewiezienie ciała 41-latki z Ameryki Południowej. Choć od tragedii upłynęły przeszło cztery miesiące, sytuacja nadal znajduje się w martwym punkcie. Polscy prokuratorzy wynajęli wyspecjalizowane przedsiębiorstwo, które ma sprowadzić zwłoki do kraju, aby w Akademii Medycznej przeprowadzić powtórną sekcję, jednak firma ta natrafiła na problemy z odbiorem ciała stwarzane przez tamtejszą prokuraturę.

Rzecznik Daniel Brodowski przekazał, że do ekwadorskich władz wystosowano już oficjalną notę dyplomatyczną, w której zwrócono się o umożliwienie wydania zwłok Polki firmie odpowiedzialnej za ich przewóz do kraju. W ojczyźnie na ciało kobiety oczekują jej bliscy, którzy zaaprobowali już procedurę transportową.

 

ROLKI