Akcja ratunkowa w Bartągu. Świadkowie ruszyli na pomoc
Do groźnego zdarzenia doszło 21 października na przystanku autobusowym. Para nastolatków z Bartąga koło Olsztyna zauważyła nieprzytomnego mężczyznę. Dziewczyna wezwała pomoc i monitorowała jego oddech, a inni świadkowie rozpoczęli reanimację. Mężczyzna doznał nagłego zatrzymania krążenia. Poszkodowany trafił do szpitala. Ta historia pokazuje, jak ważna jest szybka reakcja. Przy zatrzymaniu krążenia każda minuta bez resuscytacji zmniejsza szanse poszkodowanego na przeżycie. Nie trzeba być zawodowym ratownikiem, by rozpocząć działania, które mogą uratować życie.
Ktoś upadł i nie reaguje. Jak udzielić pierwszej pomocy?
Pierwszym krokiem jest ocena bezpieczeństwa. Trzeba sprawdzić, czy w miejscu zdarzenia nie ma zagrożenia, na przykład ruchu samochodowego, ognia lub niebezpiecznych przedmiotów. Następnie należy sprawdzić reakcję poszkodowanego, głośno do niego mówiąc i delikatnie potrząsając za ramiona. Jeśli osoba nie reaguje, należy wezwać pomoc i ocenić oddech. Po udrożnieniu dróg oddechowych trzeba sprawdzać, czy poszkodowany oddycha prawidłowo, przez maksymalnie 10 sekund. – Przede wszystkim musimy opanować emocje, zebrać myśli i zadbać o własne bezpieczeństwo – podkreśla Piotr Śmigiel, instruktor pierwszej pomocy. Jeżeli poszkodowany jest nieprzytomny i nie oddycha prawidłowo, trzeba natychmiast zadzwonić pod numer 112 lub 999 i rozpocząć resuscytację krążeniowo-oddechową. U dorosłego należy uciskać środek klatki piersiowej z częstotliwością 100–120 razy na minutę, na głębokość 5–6 centymetrów. Osoby znające technikę mogą wykonywać 30 uciśnięć i 2 oddechy ratownicze. Jeśli nie potrafimy lub nie chcemy wykonywać oddechów, należy prowadzić same uciśnięcia i stosować się do wskazówek dyspozytora. Jeżeli w pobliżu znajduje się AED, czyli automatyczny defibrylator zewnętrzny, należy jak najszybciej go przynieść i uruchomić. Urządzenie wydaje polecenia głosowe, które prowadzą przez kolejne etapy użycia.
Nie nagrywaj zdarzenia. Zadzwoń po pomoc
W sytuacji zagrożenia życia niektórzy świadkowie zamiast reagować, wyciągają telefon, by nagrać zdarzenie. Tymczasem właśnie telefon może być pierwszym narzędziem ratunkowym. Dzwoniąc pod numer 112 lub 999, należy podać dokładne miejsce zdarzenia, opisać stan poszkodowanego i odpowiadać na pytania dyspozytora. Nie należy rozłączać się, dopóki nie pozwoli na to osoba przyjmująca zgłoszenie. Jeśli wokół są inni ludzie, warto wskazać konkretną osobę i poprosić ją o wezwanie służb lub przyniesienie defibrylatora. Dzięki temu pomoc może być organizowana równolegle. Jak zaznacza Piotr Śmigiel, wezwanie służb ratunkowych również jest formą udzielania pierwszej pomocy. Najważniejsze, by nie przechodzić obojętnie obok człowieka, który potrzebuje wsparcia.
Co powinna zawierać apteczka pierwszej pomocy?
W domu, samochodzie i miejscu pracy warto mieć apteczkę z podstawowym wyposażeniem. Nie musi zawierać specjalistycznego sprzętu, ale powinna umożliwiać zabezpieczenie drobnych ran i ograniczenie ryzyka kontaktu z krwią. Przydatne są przede wszystkim:
- rękawiczki jednorazowe,- jałowe kompresy i opatrunki,- bandaże i plastry z opatrunkiem,- nożyczki,- chusta trójkątna,- maseczka do oddechów ratowniczych.
Warto regularnie sprawdzać stan wyposażenia i uzupełniać zużyte materiały. W apteczce pierwszej pomocy nie powinno się umieszczać leków do podawania innym osobom bez odpowiedniej wiedzy i wskazań. Instruktor zwraca uwagę, że w nagłej sytuacji można wykorzystać również dostępne materiały higieniczne, na przykład podpaskę jako materiał chłonny. Nie zastępuje ona jednak jałowego opatrunku. Przy silnym krwawieniu najważniejsze jest bezpośrednie uciśnięcie rany i szybkie wezwanie pomocy.
Pierwsza pomoc nie wymaga specjalistycznego sprzętu
Przykład z Bartąga pokazuje, że o skuteczności działań może zdecydować gotowość świadków do natychmiastowej reakcji. Nie trzeba znać wszystkich procedur ani mieć przy sobie profesjonalnej apteczki, by zrobić pierwszy krok. Warto nauczyć się rozpoznawania zatrzymania krążenia, wykonywania ucisków klatki piersiowej i obsługi AED. Takie umiejętności można zdobyć podczas kursów pierwszej pomocy. Najważniejsze zasady są proste:
- zadbaj o bezpieczeństwo,
- sprawdź reakcję i oddech,
- wezwij pomoc oraz wykonuj polecenia dyspozytora.
W sytuacji zagrożenia życia lepiej podjąć właściwe działania niż stać z boku i czekać, aż ktoś inny zareaguje.