Trwa dopinanie szczegółów i adaptacja lokali. Psy, które trafią do programu przejdą kompleksową socjalizację. Będą uczyć się na nowo ufać człowiekowi, co otworzy im drzwi do bezpiecznej adopcji.
Nic nowego nie wymyśliliśmy. My to ubogacamy i łączymy z kursami zawodowymi dla osadzonych. Na terenie aresztu przy ulicy Opolskiej w Olsztynie mamy budynek, który możemy przeznaczyć na pomieszczenia dla psów. Będą to takie "symulowane" pokoje. Tam będzie kanapa, stolik, dywan, legowisko - wszystko to, co mielibyśmy dla takiego pieska, adoptując go. Żeby zrozumiał, co można w domu, a czego nie. Z kolei na zewnątrz będzie coś w rodzaju wybiegu, ogródka. Razem ze swoim podstawowym opiekunem pies będzie również wyprowadzany na spacer, żeby przyzwyczajał się do ruchu ulicznego. Wszystko pod okiem weterynarza, pracowników olsztyńskiego schroniska, którzy będą sprawdzać, czy te nasze psiaki "idą do przodu". A na koniec przewidujemy coś w rodzaju promocji wizerunkowej, już pod kątem adopcji - zapowiada mjr Magdalena Socha, rzecznik Okręgowego Inspektoratu Służby Więziennej w Olsztynie.
Polecany artykuł: