Stomil po raz drugi w tym sezonie podzielił się punktami z rywalem
- To było bardzo trudne spotkanie. Dokładnie takie, jakiego się spodziewaliśmy – powiedział po meczu Michał Kraszewski, trener Stomilu.
- Pierwsza połowa toczyła się na wysokiej intensywności. Wikielec podszedł do nas wysokim pressingiem i szukał długich piłek w boczne sektory z wykorzystaniem Jankowskiego. Rywale stwarzali zagrożenie po stałych fragmentach gry i parę razy musieliśmy się z dużą determinacją wybronić. Zdołaliśmy strzelić gola na 1:0, jednak w końcówce powinniśmy lepiej zabezpieczyć własny stały fragment. W przerwie porozmawialiśmy w szatni o tym, co zawodziło, bo pierwsza część meczu nie wyglądała tak, jak byśmy sobie życzyli. Zmieniliśmy nieco sposób gry, dokonaliśmy jednej korekty i w drugiej połowie od pierwszej minuty dyktowaliśmy już warunki. Wykreowaliśmy kilka dobrych sytuacji i szkoda, że żadnej z nich nie zamieniliśmy na gola, ale taki bywa futbol. Cieszy mnie, że chłopcy walczyli do końca, dążyli do zdobycia bramki i bez przerwy stwarzali zagrożenie. Z remisu się jednak nie cieszymy. Zawsze gramy o pełną pulę, dlatego pozostaje duży niedosyt. Od poniedziałku wracamy do ciężkiej pracy. W sobotę chcemy przekuć sportową złość w zwycięstwo przed własną publicznością w Olsztynie i sięgnąć po trzy punkty w meczu ze Zniczem Biała Piska – podkreśla Michał Kraszewski, trener Stomilu Olsztyn.
- Znane piłkarskie porzekadło mówi: jeśli nie możesz wygrać meczu, to przynajmniej go nie przegraj – powiedział po meczu Dominik Bednarczyk, trener GKS-u Wikielec.
- Na gorąco trudno o chłodną ocenę, bo doskonale wiedzieliśmy, z kim się mierzymy i jak silny to rywal. Zremisowaliśmy, więc nikt w szatni nie zwiesza głów ani się nie załamuje. To wciąż cenny punkt wywalczony z liderem. Przeanalizujemy to spotkanie i wyciągniemy wnioski. Jak powiedziałem zawodnikom po meczu: czeka nas jeszcze mnóstwo pracy, aby w przyszłości potrafić przechylać takie pojedynki na naszą korzyść - dodaje trener gospodarzy.
GKS Wikielec - Stomil Olsztyn 1:1 (1:1)
0:1 - Riku Iwamoto 19'1:1 - Icaro Neves Santana 46'
Stomil: Michał Leszczyński - Mateusz Pajdak, Piotr Jakubowski, Aleksander Wtulich, Oskar Bienenda, Riku Iwamoto (90' Wiktor Kulesza), Przemysław Klugier, Stanisław Hrebeń, Borys Smolicz (46' Jakub Banul), Łukasz Makarski, Szymon Masiak
„Duma Warmii” ostatni mecz w tym roku rozegra w sobotę 7 listopada. O godzinie 15:00 na stadionie przy Piłsudskiego olsztynianie zmierzą się ze Zniczem Biała Piska.