Szokujące ustalenia policji pod Olsztynem. Lekarz zatrzymany
- Policja interweniowała w grudniu w Derku pod Olsztynem
- 48-letni lekarz miał pobić swoją 78-letnią matkę
- Seniorka trafiła do szpitala, później do domu opieki
- Sąsiedzi mówią o długotrwałej przemocy i awanturach
- Mężczyzna wcześniej stracił pracę po skargach pacjentów
- Usłyszał zarzut znęcania się nad osobą nieporadną
- Grozi mu do 8 lat więzienia
- Areszt został uchylony po zakończeniu śledztwa
Z relacji okolicznych mieszkańców wynika jasno, że akty agresji w tym domu nie miały charakteru incydentalnego. Według świadków sytuacja powtarzała się wielokrotnie, a z budynku regularnie dochodziły odgłosy awantur oraz wyzwisk.
- Bił ją regularnie, ale wtedy skatował ją kijem, cała twarz była zakrwawiona - mówili sąsiedzi reporterowi Faktu.
Mężczyzna był wcześniej zatrudniony na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym w Dobrym Mieście, jednak dyrekcja placówki zakończyła z nim współpracę po fali negatywnych opinii ze strony pacjentów. Następnie znalazł posadę w ośrodku zdrowia w Dywitach, gdzie pracował jedynie przez krótki czas. Osoby korzystające z jego usług medycznych zwracały uwagę na całkowity brak kultury osobistej oraz złe traktowanie chorych.
Zarzuty prokuratorskie dla 48-latka. Mężczyzna opuścił areszt
Obecnie organy ścigania zarzucają 48-latkowi psychiczne i fizyczne znęcanie się nad osobą nieporadną ze względu na podeszły wiek oraz zły stan zdrowia. Daniel Brodowski, pełniący funkcję rzecznika prokuratury, poinformował, że w aktach sprawy mowa jest między innymi o okładaniu kobiety drewnianym kijem, brutalnym szarpaniu, kierowaniu gróźb karalnych, wyzywaniu, a także oblewaniu napojami. Za te brutalne czyny kodeks karny przewiduje karę nawet do ośmiu lat pozbawienia wolności. Dziennikarze serwisu Fakt.pl ustalili, że początkowo sąd zdecydował o umieszczeniu podejrzanego w trzymiesięcznym areszcie tymczasowym. Środek ten został jednak uchylony wraz z momentem oficjalnego zakończenia prokuratorskiego śledztwa i podejrzany wrócił na wolność. Poszkodowana 78-latka, po zakończeniu niezbędnej hospitalizacji, znalazła bezpieczne schronienie w domu opieki społecznej.