Legalne strefy mają być kompromisem pomiędzy estetyką w mieście, a wolnością wyrazu. Zasady korzystania z wyznaczonych ścian określa krótki regulamin.
- Prosimy, by przed wykonaniem graffiti zgłosić to po prostu do zarządcy, którym w tym przypadku jest Zarząd Dróg Zieleni i Transportu. Jak również do Straży Miejskiej, żeby ci, którzy wykonują swoje artystyczne prace byli bezpieczni, żeby nikt ich stamtąd nie przeganiał. Bo to jest miejsce, gdzie ta sztuka jest najbardziej legalna i oczekiwana przez wszystkich. Mamy siedem nowych lokalizacji, zachęcamy wszystkich tych, którzy chcą wyrazić swoje myśli w ten właśnie sposób. Zakładamy, że takie graffiti, taki street art będzie z nami pozostawał co najmniej przez 30 dni - podkreśla wiceprezydent Olsztyna. Justyna Sarna-Pezowicz. .
Teraz ruch należy do samych artystów. A ci w ciągu trzech tygodni czerwca zgłosili zamiar stworzenia 6 graffiti i 3 murali na murach oporowych czy filarach mostu nad Łyną.
- Program legalnych miejsc do wykonywania graffiti, który został ogłoszony przez urząd miasta cieszy się popularnością - mówi Michał Koronowski, rzecznik Zarządu Dróg, Zieleni i Transportu w Olsztynie. Wystarczy wspomnieć, że od dziesiątego czerwca wpłynęło do nas sześć wniosków dotyczących namalowania graffiti w przestrzeni miejskiej oraz trzy wnioski dotyczące murali. Przestrzenie udostępnione do takich prac to między innymi mur oporowy wzdłuż ulicy Płoskiego, także mur oporowy przy ulicy Turowskiego, filary mostu nad rzeka Łyną w ciągu ulicy Obrońców Tobruku czy przejście podziemne pod ulicą Wilczyńskiego.
Ratusz zapewnia, że pracuje nad kolejnymi lokalizacjami dla sztuki ulicznej. Lista miejsc już udostępnionych wraz z mapami znajduje się na oficjalnej stronie Olsztyna.