Tysiące drzew przeznaczonych do wycinki
Zarząd Dróg Wojewódzkich w Olsztynie wystąpił do samorządów z wnioskami o wycięcie 6678 drzew rosnących przy drogach wojewódzkich w regionie. Zdaniem drogowców wiele z nich jest w złym stanie technicznym lub znajduje się zbyt blisko jezdni, co może stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa ruchu.Najwięcej drzew planowanych do usunięcia znajduje się w okolicach Kętrzyna, Elbląga, Nidzicy i Olecka.
Bezpieczeństwo kontra ochrona krajobrazu
Przedstawiciele Zarządu Dróg Wojewódzkich podkreślają, że przydrożne drzewa są jedną z najgroźniejszych przeszkód dla kierowców. Według policyjnych statystyk w ubiegłym roku na Warmii i Mazurach zginęło 30 osób w wyniku uderzenia samochodu w drzewo, co stanowiło około jednej trzeciej wszystkich ofiar śmiertelnych wypadków drogowych w regionie.Drogowcy przekonują, że każde drzewo zgłoszone do wycinki zostało ocenione indywidualnie przez specjalistów.
Społecznicy nie zgadzają się na masową wycinkę
Plany usunięcia tysięcy drzew wywołały sprzeciw mieszkańców i organizacji społecznych. Ich zdaniem historyczne aleje są jednym z symboli Warmii i Mazur, wpływają na atrakcyjność turystyczną regionu oraz stanowią cenne dziedzictwo przyrodnicze i kulturowe.Szczególne emocje budzi plan wycięcia ponad 1500 drzew przy drodze wojewódzkiej nr 593 na trasie Reszel–Miłakowo, uznawanej za jedną z najbardziej malowniczych w regionie.
Ostateczna decyzja jeszcze nie zapadła
Same wnioski o wycinkę nie oznaczają automatycznej zgody na usunięcie drzew. Decyzje podejmą właściwe samorządy po uzyskaniu obowiązkowej opinii Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska. W poprzednich latach część podobnych wniosków została odrzucona, co pokazuje, że każdy przypadek będzie analizowany indywidualnie.Spór o przyszłość warmińsko-mazurskich alei po raz kolejny stawia pytanie o to, jak pogodzić bezpieczeństwo na drogach z ochroną charakterystycznego krajobrazu regionu.
Polecany artykuł:
