Grał Włocha, podrywał klientki. 51-letni kelner z Ostródy podejrzany o nagrywanie kobiet w toalecie

2026-09-21 10:46

Przez lata miał budować wizerunek włoskiego amanta. Grał na gitarze, śpiewał włoskie piosenki i chętnie pozował do zdjęć z klientkami restauracji w Ostródzie. Kobiety robiły sobie z nim selfie, publikowały fotografie w sieci i dodawały go do znajomych. Teraz popularny kelner ma poważne problemy. W damskiej toalecie znaleziono urządzenie, które mogło rejestrować obraz i dźwięk.

Meksykanin udawał 40-letniego Włocha i czarował klientki. Kelner z Ostródy podejrzany o nagrywanie kobiet w toalecie
Autor: Foto i reprodukcja Tomasz Nowociński/Super Express (2) Meksykanin udawał 40-letniego Włocha i czarował klientki. Kelner z Ostródy podejrzany o nagrywanie kobiet w toalecie

Ulubieniec klientek zamontował kamerkę w toalecie?

Sprawa wyszła na jaw w nocy z piątku na sobotę w jednej z restauracji przy Bulwarze Europejskim w Ostródzie. Jedna z pracownic zauważyła przy sedesie niewielkie urządzenie, które migało. Jak ustalono, był to telefon komórkowy mogący nagrywać zarówno obraz, jak i dźwięk. Pracownicy restauracji zatrzymali mężczyznę i wezwali policję. Funkcjonariusze zabezpieczyli telefon, który następnie trafił do ekspertów zajmujących się cyberprzestępczością w Olsztynie. Według informacji przekazanych przez nasze źródła pierwsza analiza urządzenia wykazała obecność co najmniej kilkudziesięciu nagrań.

„Włoski amant” z Ostródy

Mężczyzna od dawna miał robić wrażenie na klientkach restauracji. Według naszych informacji przedstawiał się jako 40-letni Włoch i kreował się na południowoeuropejskiego amanta. Tymczasem ma 51 lat, pochodzi z Meksyku i od około 12 lat mieszka w Polsce. Grał na gitarze, śpiewał włoskie utwory i bez problemu nawiązywał kontakt z klientkami. Panie chętnie robiły sobie z nim fotografie, a część zdjęć trafiała później do internetu. Teraz śledczy próbują ustalić, czy za sympatycznym wizerunkiem nie kryło się coś mrocznego.

Przeszukali hotel. Znaleźli kolejne urządzenia

Policjanci nie ograniczyli się do zabezpieczenia telefonu znalezionego w toalecie. Przeszukali również pokój hotelowy zajmowany przez 51-latka. Zabezpieczyli tam kolejne telefony, tablety oraz pendrive'y. Cały sprzęt ma zostać poddany szczegółowej analizie. Śledczy będą sprawdzać, kiedy powstały poszczególne pliki, ile osób mogło zostać nagranych oraz czy materiały były gdziekolwiek kopiowane albo przekazywane dalej. Samo zabezpieczenie elektroniki nie przesądza jeszcze, jakie dokładnie treści się na niej znajdują.

Są zarzuty. Prokuratura chce aresztu

Mężczyzna usłyszał zarzuty dotyczące podstępnego utrwalania nagiego wizerunku innych osób oraz bezprawnego posługiwania się urządzeniem służącym do rejestrowania informacji. Prokuratura zakwalifikowała sprawę z art. 191a par. 1 oraz art. 267 par. 3 Kodeksu karnego. Zarzucane zachowania potraktowano jako czyn ciągły. Prokuratura Rejonowa w Ostródzie skierowała do sądu wniosek o tymczasowe aresztowanie podejrzanego. Decyzja w tej sprawie ma zapaść w poniedziałek. 51-latek nie przyznaje się do winy. O tym, co dokładnie znajdowało się na zabezpieczonych urządzeniach i czy nagrania zostały wykonane wbrew prawu, mają rozstrzygnąć dalsze czynności śledczych.

Odrzucony kochanek chciał zabić Romana, bo uwiódł jego Sylwię