To nagranie łamie serce. Piesek zamarzał w śniegu. "Tak mi przykro kochanie"

2026-01-07 9:04

Chociaż została zabrana do ciepłego domu i otoczona opieką, nie udało się jej uratować. Wyziębioną suczkę radna Kornelia Kostrzewa znalazła w śniegu przy torach kolejowych w Wielbarku (woj. warmińsko-mazurskie). Zwierzę spędziło tam co najmniej dobę. "Tak mi przykro, kochanie… tak bardzo się staraliśmy. Nasza Śnieżynka się poddała, zasnęła w cieple na zawsze" – poinformowała w mediach społecznościowych.

To nagranie łamie serce. Piesek zamarzał w śniegu. Tak mi przykro kochanie

i

Autor: Kornelia Kostrzewa/ Facebook

Mróz zabija nie tylko ludzi. Wyziębiona suczka nie przeżyła

Niskie temperatury niosą ze sobą realne zagrożenie utraty zdrowia lub życia na skutek wychłodzenia organizmu. Problem ten dotyka przede wszystkim osoby w kryzysie bezdomności, nietrzeźwe oraz schorowane i samotne, szczególnie w podeszłym wieku. Na Warmii i Mazurach tej zimy odnotowano już pierwsze przypadki śmierci z powodu wychłodzenia, a także interwencje, które uchroniły inne osoby przed tragedią. Jednak mróz stanowi zagrożenie nie tylko dla ludzi.

W niedzielę, 4 grudnia Kornelia Kostrzewa opublikowała w mediach społecznościowych nagranie, które poruszyło internautów. Widać na nim wyziębionego psa znajdującego się przy torach kolejowych. Zwierzę obracało się w śniegu wokół własnej osi, trzęsło się z zimna i piszczało.

W kolejnym wpisie radna poinformowała, że suczka trafiła pod jej dach. "Nazwaliśmy ją Śnieżynka. Jest w ciężkim stanie, bardzo zaniedbana, ale walczymy" – przekazała.

Choć wydawało się, że stan zwierzęcia zaczął się poprawiać, we wtorek, 6 stycznia radna przekazała smutną wiadomość. Okazało się, że piesek nie przeżył. "Tak mi przykro kochanie... tak bardzo się staraliśmy, Nasza Śnieżynka się poddała, zasnęła w cieple na zawsze" – napisała Kostrzewa.

Radna poinformowała również, że zwierzę nie miało czipu i nie udało się ustalić jego właściciela.

"Nikt z początku nie zareagował"

W rozmowie z tvn24.pl Kornelia Kostrzewa przekazała, że zgłoszenie dotyczące zwierzęcia potrzebującego pomocy otrzymała tego samego dnia, w którym opublikowała nagranie w sieci. Jak się okazało, jedna z mieszkanek okolicy zauważyła suczkę już dzień wcześniej, jednak sądziła, że pies ma właściciela i został wypuszczony luzem.

– U nas niestety jest standardem, że dużo kotów i psów się błąka, wiele jest też na łańcuchach. Kastracje są mało popularne. Pies idący luzem nie jest u nas, niestety, niczym dziwnym, dlatego nikt z początku nie zareagował – powiedziała serwisowi radna.

Następnego dnia, gdy pies wciąż przebywał w tej samej okolicy, kobieta zaniepokoiła się i skontaktowała z Kornelią Kostrzewą, znaną z działań na rzecz zwierząt. Radna wraz z matką rozpoczęła poszukiwania w rejonie torów kolejowych, na otwartym terenie zasypanym śniegiem. Wyziębioną suczkę udało się odnaleźć i natychmiast przewieziono ją do domu, gdzie została ogrzana, a następnie objęta opieką weterynaryjną.

Jak przekazała portalowi radna, badania wykazały, że była to starsza, skrajnie osłabiona suczka z poważnymi zaburzeniami neurologicznymi, najprawdopodobniej spowodowanymi hipotermią. Zwierzę było wychudzone, miało problemy z sercem i stopniowo traciło siły. Mimo leczenia i całonocnej opieki nie udało się jej uratować – suczka zmarła nad ranem.

Zbiórka pomoże innym zwierzętom

Gdy suczka trafiła pod opiekę radnej, Kornelia Kostrzewa zaapelowała w sieci o pomoc i uruchomiła zbiórkę pieniędzy. Ze względu na śmierć Śnieżynki zgromadzone środki nie zostaną jednak zmarnowane. "Dziękujemy wszystkim za wpłaty, pieniądze wpłacone przeznaczymy na leki dla reszty psów, zaczniemy stwarzać miejsce,gdzie będziemy ratować" – poinformowała radna. 

Źródło: Facebook/ Kornelia Kostrzewa, TVN24, KWP Olsztyn

Olsztyn Radio ESKA Google News
Atak zimy na Warmii i Mazurach. Trudne warunki na drogach
Drogowskazy
Kto nie powinien mieć psa? DROGOWSKAZY