Tłusty Czwartek 2025. Tłumy w cukierniach w Olsztynie
Tłusty Czwartek to dzień, na który czeka wielu łasuchów. W końcu tego jednego dnia można zapomnieć o diecie i pozwolić sobie na słodkie szaleństwo. Tradycyjnie już, jak co roku, olsztynianie tłumnie ruszyli do cukierni i sklepów, aby kupić pysznego pączka, a wybór jest ogromny. Na półkach znaleźć można m.in. pączki z marmoladą, z nadzieniem różanym, z czekoladą, z adwokatem, z pistacjami, a także z dubajską czekoladą. Te dwie ostatnie pozycje są tegorocznym hitem w całej Polsce, mimo że ich ceny są nieco wyższe niż tych tradycyjnych.
Jak zwykle dużą popularnością cieszy się Pączkarnia przy ul. 11 Listopada w centrum miasta. To z samego rana tam ustawiły się długie kolejki po pączki rzemieślnicze, które są tam serwowane. Klienci mają różne gusty, dlatego niektórzy wybierają wyszukane smaki, inni stawiają na klasykę, czyli pączki z marmoladą i lukrem, nadzieniem różanym czy malinowym.
- U nas klienci najchętniej kupują pączki z nadzieniem różanym. Mamy ich najwięcej – przekazała nam sprzedawczyni w jednej z cukierni na Starym Mieście.
- Ja najbardziej lubię pączki z lukrem i marmoladą, ale takie prawdziwe, a nie te ze sklepu. W tym roku pewnie skuszę się też na pączka pistacjowego - powiedziała nam jedna z klientek cukierni.
Odwiedziliśmy także kawiarnię House Cafe, gdzie według „Gastronautki”, olsztyńskiej blogerki kulinarnej, można zjeść jedne z najlepszych pączków w mieście. Dowiedzieliśmy się, że tam te słodkie wypieki były przygotowywane już od środy, od godz. 22:00.
- U nas zaproponowaliśmy naszym gościom trzy rodzaje pączków. Jedne pistacjowe, drugie malinowe, a trzecie o smaku czekoladowo-orzechowym. Pistacjowe są produktem bardzo modnym i bardzo wielu ludziom smakują, więc też w tym roku postanowiliśmy pójść tą drogą. Myślę, że klasyka zawsze się sprzeda, ale my jesteśmy bardzo małą cukiernią i robimy to wszystko trochę po domowemu, to zdecydowaliśmy się na bardziej wyjątkowe smaki niż z marmoladą. Po to, żeby co roku coś innego gościom zaproponować – powiedział w rozmowie z olsztyn.eska.pl Wojciech Kroczek, właściciel kawiarni House Cafe.
Tego dnia miłośnicy słodkich przekąsek wybierają także inne słodkości, nie tylko pączki. Często sprzedają się również ciasta czy babeczki.
- Tłusty Czwartek to taka okazja, żeby odpuścić pewne zobowiązania dietetyczne i zawsze kojarzy się to z drobną rozpustą. Wszystko oczywiście w granicach rozsądku, ale chętnie goście jedzą też inne słodkości, ciasta, tarty, torciki i inne specjały – wymienił Wojciech Kroczek.
Ile kosztują pączki w tym roku?
W Olsztynie w cukierniach pączki klasyczne kosztują średnio 7-10 zł, w zależności od nadzienia. Jednak w House Cafe są nieco droższe, bo są tradycyjnie wypiekane. Tam za jednego pączka malinowego i czekoladowo-orzechowego trzeba zapłacić 12 zł. Pistacjowe są nieco droższe ze względu na wysoką cenę tych orzechów. Na tę przyjemność trzeba wydać 14 zł za sztukę.
Znacznie tańsze można dostać także w sklepach. W marketach spożywczych pączki z marmoladą i lukrem lub cukrem-pudrem mogą kosztować już nawet około 29 groszy za sztukę. Trzeba się jednak liczyć z tym, że te pączki będą miały mniej nadzienia oraz mogą być mniejsze niż te rzemieślnicze.
