- Takie sytuacje, choć oczywiście smutne, nie należą do rzadkości w świecie dzikich ptaków - mówi Adam Pietrzak, rzecznik Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Olsztynie. W naturze o przeżyciu często decydują: siła, kondycja i dostęp do pokarmu. Na szczęście mamy też bardzo dobre wiadomości. Dwa pozostałe młode rozwijają się znakomicie. Wyraźnie rosną, są coraz silniejsze i regularnie karmione przez rodziców świeżo złowionymi rybami. Wszystko wskazuje na to, że ich rozwój przebiega prawidłowo. Jeśli kolejne tygodnie będą równie pomyślne, już niedługo rozpoczną pierwsze treningi skrzydeł, a następnie opuszczą gniazdo. Każde odchowane młode ma ogromne znaczenie - podkreśla rzecznik leśników.
Z kamerą wśród rybołowów
Rybołowy są niezwykle rzadkimi ptakami szponiastymi. W Polsce gniazduje zaledwie około 40 par tego gatunku. Najwięcej na Mazurach i w północno-zachodniej części kraju. Do gniazda Mieszka i Heli, rybołowów z Nidzicy oraz dwójki ich młodych można zaglądać „na żywo" dzięki kamerze zamontowanej przez leśników.