Rowerzysta z różową rurą irytuje kierowców pod Biskupcem. Wystawia ich na próbę?

2026-10-02 13:00

Wolna jazda, stercząca, różowa rura i sznur zniecierpliwionych kierowców za plecami. Takie sceny rozegrały się na trasie DK 57 Biskupiec-Czerwonka. Cyklista jest doskonale znany okolicznym zmotoryzowanym, a czytelnik, który zgłosił sprawę, uważa jego zachowanie za celową prowokację.

  • Różowa rura była przymocowana do roweru i wystawała daleko poza jego obrys.
  • Mężczyzna miał poruszać się żółwim tempem, powodując powstanie zatoru drogowego.
  • Redakcja zwróciła się z prośbą o komentarz do policji, jednak do momentu publikacji odpowiedź nie nadeszła.

Tego typu incydenty potrafią wyprowadzić z równowagi nawet najspokojniejszych kierowców. Zdarzenie miało miejsce we wtorek, 1 października, około 13.15, na drodze prowadzącej z Biskupca do Czerwonki (województwo warmińsko-mazurskie). Trudno było nie zauważyć specyficznego rowerzysty.

Mężczyzna, ubrany w sandały i białe skarpetki, miał na głowie kask wyposażony w kamerkę. Jednak to nie strój przyciągał największą uwagę, a długa, różowa rura stercząca daleko w lewą stronę z jego pojazdu. Nagranie i fotografie uwieczniające tę sytuację trafiły do redakcji „Super Expressu” od jednego z czytelników.

Z relacji autora nagrania wynika, że rowerzysta poruszał się w żółwim tempie, momentami wręcz się zatrzymując. Spowodowało to powstanie zatoru, a zniecierpliwieni kierowcy musieli szukać odpowiedniego momentu na bezpieczne wyprzedzenie. Zadania nie ułatwiała wystająca na bok rura.

– Wyglądało to tak, jakby robił to specjalnie i prowokował kierowców – relacjonuje świadek zdarzenia.

Miejscowi znają tego rowerzystę. Celowe działanie czy nietypowy styl jazdy?

Z przekazanych nam informacji wynika, że rowerzysta z różową rurą nie jest na tej trasie nowicjuszem. Podobno często można go spotkać na odcinku łączącym Biskupiec z Czerwonką.

To rodzi pytania o intencje mężczyzny. Czy po prostu lubi jeździć w tak nietypowy sposób, czy może celowo testuje cierpliwość zmotoryzowanych?

Samo nagranie nie daje jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie. Nie można kategorycznie stwierdzić, że rowerzysta działał z premedytacją. Niemniej jednak, widoczne na wideo zachowanie – ekstremalnie wolna jazda, balansowanie ciałem i wystająca rura – jest dość wymowne.

Warto pamiętać, że Prawo o ruchu drogowym precyzuje zasady przewożenia ładunków. Zgodnie z przepisami, ładunek wystający z boku nie może przekraczać 23 cm z jednej strony, a całkowita szerokość pojazdu z załadunkiem to maksymalnie 2,55 m.

Kolejną kwestią jest odpowiednie oznakowanie ładunku wystającego poza obrys pojazdu. Przepisy wymagają w takim przypadku umieszczenia m.in. pomarańczowej chorągiewki o wymiarach minimum 50x50 cm na najbardziej wysuniętym końcu. Na przesłanych nam materiałach brakuje jakichkolwiek śladów takiego oznakowania.

Zagrożenie na drodze pod Biskupcem. Balansuje z rurą w ruchu ulicznym

Przepisy jasno określają, że przewożony ładunek nie może utrudniać kierowania pojazdem ani wpływać na jego stabilność. Dodatkowo musi być odpowiednio zabezpieczony.

Nagranie nie pozwala na szczegółową analizę sposobu mocowania rury. Widzimy jednak, że mężczyzna na rowerze regularnie się chwieje. Dla mijających go lub próbujących wyprzedzać kierowców stanowi to źródło stresu i potencjalnego niebezpieczeństwa.

O ile prawo nie określa minimalnej prędkości dla rowerzystów, o tyle jazda tamująca ruch może być uznana za wykroczenie.

Art. 3 Prawa o ruchu drogowym nakłada na uczestników obowiązek unikania zachowań zagrażających bezpieczeństwu lub utrudniających ruch. Ponadto, art. 90 Kodeksu wykroczeń penalizuje tamowanie lub utrudnianie ruchu na drogach publicznych.

Czy incydent pod Biskupcem kwalifikuje się jako takie właśnie wykroczenie? Czy rowerzysta miał prawo do takiej jazdy, czy może faktycznie prowokował kierowców?

Jeden z policjantów drogówki, któremu pokazaliśmy nagranie, stwierdził nieprawidłowość. Według niego kierującemu może grozić spory mandat.

Z prośbą o zajęcie stanowiska w tej sprawie zwróciliśmy się do Komendy Miejskiej Policji w Olsztynie. Chcieliśmy dowiedzieć się, jak policja ocenia sposób przewożenia ładunku i czy w tym przypadku doszło do utrudniania ruchu. Do czasu publikacji artykułu nie doczekaliśmy się odpowiedzi. Gdy tylko ją otrzymamy, zostanie ona opublikowana.

Koszmarne zderzenie rowerzystów. Obaj trafili do szpitala

ROLKI