Po grillu chwycił za siekierę i uderzył śpiącego kolegę. 34-latkowi grozi dożywocie

2026-06-03 12:25

To miało być spokojne sobotnie biesiadowanie przy grillu. Nikt nie spodziewał się, że w niewielkiej miejscowości Warnikajmy pod Korszami (woj. warmińsko-mazurskie) rozegra się taki dramat. Z ustaleń wynika, że 34-latek chwycił za siekierę i uderzył nią śpiącego przyjaciela.

Po grillu siekierą zaatakował śpiącego przyjaciela. Grozi mu dożywocie

i

Autor: Policja/ Materiały prasowe

Krwawy finał spotkania przy grillu

Obaj mężczyźni świetnie się znali. Feralnego dnia wspólnie spędzali czas przy grillu. Nagle pomiędzy biesiadnikami wybuchła sprzeczka. Po wymianie zdań rozeszli się do swoich domów i mogłoby się wydawać, że konflikt został zażegnany. Jednak po krótkim czasie 34-latek ponownie się pojawił, ale zamiast przeprosin, przyniósł ze sobą siekierę.

Uderzył siekierą w głowę przyjaciela

Z informacji zgromadzonych przez śledczych wynika, że sprawca rzucił się na ofiarę i zadał jej cios siekierą prosto w głowę. Na całe szczęście uderzenie nie okazało się śmiertelne, a poszkodowany zdołał podjąć próbę obrony. Domownicy błyskawicznie zaalarmowali służby ratunkowe i policję. Ciężko ranny mężczyzna został przetransportowany do szpitala. Wiele wskazuje na to, że przeżył ten brutalny atak niemal cudem.

Napastnikowi grozi dożywocie

Sprawca został natychmiast ujęty przez organy ścigania.

Prokuratura Rejonowa w Kętrzynie prowadzi śledztwo w sprawie usiłowania zabójstwa. We wtorek, 2 czerwca 2026 r., Sąd Rejonowy w Kętrzynie zdecydował o tymczasowym aresztowaniu mężczyzny na trzy miesiące.

- przekazał prokurator Daniel Brodowski, pełniący funkcję rzecznika prasowego Prokuratury Okręgowej w Olsztynie. 34-lattek może już nigdy nie opuścić zakładu karnego. Polskie prawo przewiduje za usiłowanie zabójstwa karę od 8 lat pozbawienia wolności aż po dożywotnie więzienie.

Mieszko R. zabił siekierą portierkę UW. Prokuratura chce umorzenia sprawy. Co o tym sądzą mieszkańcy?