Makabryczne sceny pod Ostródą. Zwierzęta konały w odchodach
W czwartek (3 kwietnia) oficer dyżurny ostródzkiej policji został poinformowany o ujawnieniu padłego była w gospodarstwie na terenie miejscowości Idzbark. Informację taką przekazał powiatowy lekarz weterynarii. Jak informuje „Super Express”, w zrujnowanym gospodarstwie leżały rozkładające się zwłoki krów, byków i kur. Zwierzęta konały w odchodach, bez wody i bez jedzenia. Były przykute łańcuchami.
– To był obraz jak z piekła. Smród, rozkład, brak powietrza. Coś okropnego – relacjonował świadek zdarzenia w rozmowie z „Super Expressem”.
Sprawę odkryli mieszkańcy miejscowości, bo jak mówią, od dawna coś ich niepokoiło.
– Ten chłopak od miesięcy nie zajmował się gospodarką. Więcej go było pod sklepem niż w oborze. Po tym jak przejął od ojca gospodarkę, wszystko się zawaliło – powiedziała sąsiadka. – Kiedyś był tu porządek. Teraz tylko smród i śmierć - dodała kobieta.
W gospodarstwie znaleziono kilkanaście martwych byków oraz 12 kur. Wszystkie padły w skrajnych warunkach, w zamknięciu. Uratowany został tylko pies.
– Zwierzęta stały po kolana w gnoju. Nie miały czym oddychać. To nie było gospodarstwo – to była umieralnia – przyznał starszy mieszkaniec wsi, znający rodzinę od lat.
Gospodarstwo należało do 33-letniego Marcina P. Odziedziczył je po rodzicach. Sąsiedzi uważają, że mężczyzna od początku nie radził sobie z obowiązkami. Według nich, zwierzętami nikt się nie interesował. Budynki także były zrujnowane.
Mężczyzna został zatrzymany. Usłyszy zarzut znęcania się nad zwierzętami
Komenda Wojewódzka Policji w Olsztynie podała, że funkcjonariusze zatrzymali 33-letniego właściciela zwierząt do wyjaśnienia sprawy. Mężczyzna w momencie zatrzymania był pijany, miał 1,2 promila alkoholu w organizmie.
- Funkcjonariusze Komendy Powiatowej Policji w Ostródzie zatrzymali 33-letniego właściciela zwierząt do wyjaśnienia sprawy. Mężczyzna w momencie zatrzymania był pijany. Miał ponad 1 promil alkoholu w organizmie. Dzisiaj (4 kwietnia – przyp. red.) zostaną mu postawione zarzuty znęcania się nad zwierzętami. W wyniku przeprowadzonych czynności ustalono, że do zaniedbania zwierząt dochodziło od dłuższego czasu. Znalezione padłe zwierzęta były w wieku od około dwóch lat do kilku miesięcy. Powiatowy lekarz weterynarii przeprowadził wczoraj własne działania w gospodarstwie, a w piątek zajmie się utylizacją padłych zwierząt – powiedziała w rozmowie z reporterem Radia Eska Olsztyn podkom. Anna Karczewska z ostródzkiej policji.
Prokuratura podejmie decyzję o dalszym losie mężczyzny po zebraniu pełnego materiału dowodowego. Za doprowadzenie do śmierci zwierząt i stworzenie zagrożenia sanitarnego grozi mu nawet do 5 lat pozbawienia wolności.
