Uderzył i zostawił bez pomocy. Dramat pod dyskoteką. 26-latek skazany

2026-04-15 10:35

We wtorek Sąd Apelacyjny w Białymstoku wymierzył karę trzech lat pozbawienia wolności dla 26-latka. Młody mężczyzna uderzył swojego oponenta przed klubem w Szczytnie na tyle mocno, że ten stracił przytomność i runął na twarde podłoże. Poszkodowany przeżył wyłącznie dzięki natychmiastowej interwencji lekarzy.

Uderzył i zostawił bez pomocy. Dramat pod dyskoteką. 26-latek skazany

i

Autor: Fotodax/ Shutterstock

Wyrok sądu w Białymstoku dla napastnika ze Szczytna

  • Wymierzono prawomocną karę trzech lat więzienia dla 26-letniego sprawcy.
  • Krwawy incydent miał miejsce pod koniec stycznia 2025 roku w Szczytnie.
  • Potężne uderzenie skutkowało natychmiastowym omdleniem i twardym lądowaniem na chodniku.
  • Ofiara odniosła niebezpieczne urazy mózgu i wymagała pilnych zabiegów medycznych.
  • Białostocki sąd potwierdził, że napastnik dopuścił się czynu z zamiarem ewentualnym.

Wymiar sprawiedliwości w drugiej instancji postanowił skrócić wcześniejszy werdykt, który pierwotnie zakładał cztery lata pozbawienia wolności. Prawomocna decyzja obejmuje również nakaz zapłaty 40 tysięcy złotych jako formę zadośćuczynienia na rzecz poszkodowanego mężczyzny. Wniosek apelacyjny złożył w tej sprawie obrońca 26-latka, który domagał się znacznie łagodniejszego potraktowania swojego klienta.

Dramatyczne sceny rozegrały się pod koniec stycznia 2025 roku w pobliżu jednego z lokali rozrywkowych na terenie Szczytna. Śledczy ustalili, że pomiędzy dwoma mężczyznami wybuchła awantura, w której to pijany poszkodowany był stroną aktywną. W odpowiedzi 26-latek wyprowadził pierwsze uderzenie, po którym zdezorientowana ofiara zdołała jeszcze utrzymać się na nogach i spróbowała się oddalić.

Napastnik nie zamierzał jednak odpuścić, dogonił uciekającego, mocno chwycił go za odzież wierzchnią i wyprowadził potężne uderzenie prosto w głowę. Biegły medycyny sądowej jednoznacznie stwierdził, że siła uderzenia spowodowała natychmiastowe odcięcie świadomości, a bezwładne ciało ofiary z impetem uderzyło o betonową nawierzchnię. Co gorsza, żaden z obecnych na miejscu świadków nie pospieszył z ratunkiem.

Pobity mężczyzna jakimś cudem odzyskał na moment zmysły i samodzielnie dotarł do swojego miejsca zamieszkania. Niedługo później zaczął jednak odczuwać bardzo niepokojące symptomy neurologiczne, co ostatecznie zmusiło go do wizyty w placówce medycznej. Badania wykazały tam obecność zagrażających życiu krwiaków wewnątrzczaszkowych oraz zaawansowany obrzęk mózgu, a tylko błyskawiczne operacje neurochirurgiczne ocaliły mu życie.

Przedstawiciele Prokuratury Rejonowej w Szczytnie oficjalnie oskarżyli 26-latka o spowodowanie niezwykle poważnych obrażeń ciała. Wymiar sprawiedliwości rozpatrujący sprawę w pierwszej instancji uznał, że sprawca w pełni zdawał sobie sprawę z ewentualnych konsekwencji.

Sąd odwoławczy uznał, że kara powinna być obniżona do trzech lat więzienia. Wziął pod uwagę postawę oskarżonego, który przyznał się, wyraził skruchę, przepraszał i dążył do mediacji. Sąd wziął też pod uwagę zachowanie późniejszej ofiary, która w dyskotece i koło niej zaczepiała inne osoby; ochrona tego mężczyznę musiała wyprowadzać z klubu na zewnątrz.

Sonda
Czy znając miejsce pobytu poszukiwanego przestępcy, poinformowałbyś policję?
Oskarżeni o śmiertelne pobicie stanęli przed sądem