Gdzie w niedzielę 12 lipca zagrzmi według prognoz IMGW? Burze nad Polską
Nadchodząca niedziela, 12 lipca przebiegnie pod znakiem zmiennej pogody. Wschodnia część naszego kraju pozostanie w zasięgu niżu, który przesuwa się znad terytorium Białorusi. Z kolei zachodnie regiony znajdą się w strefie oddziaływania wyżu atlantyckiego. Synoptycy Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej przekazali, że nad Polskę zacznie docierać chłodniejsze powietrze polarne morskie.
Gdzie w niedzielę będzie burzowo? Przede wszystkim na Warmii, Mazurach i na Podlasiu. Tam niebo będzie mocno zachmurzone, choć nie zabraknie przejaśnień, a lokalnie spodziewane są intensywne, przelotne deszcze i gwałtowne burze z silnym wiatrem. Termometry na północnym wschodzie wskażą od 20 do 23 stopni Celsjusza. W Suwałkach około 20 stopni, w Białymstoku o jeden stopień więcej, w Olsztynie temperatura 22.
Synoptycy przewidują też burze we wschodnich częściach Pomorza i Pomorza Zachodniego. Chwilami niebo pokryją gęste chmury przynoszące przelotny deszcz. Termometry pokażą od 23 do 26 stopni Celsjusza. W pasie nadmorskim będzie wyraźnie chłodniej, z temperaturą około 20 stopni Celsjusza.
Spokojniejsza aura na południu kraju. Gdzie jeszcze spadnie deszcz, a gdzie nie będzie burz?
Wyładowania atmosferyczne mogą wystąpić także w województwach wielkopolskim, lubuskim i kujawsko-pomorskim, ale tylko we wschodnich częściach tych regionów. W pozostałej, zachodniej części będzie nieco cieplej, gdyż słupki rtęci powędrują tam nawet do 27 stopni Celsjusza. Podczas burz wiatr może być silniejszy.
Przelotnych opadów i lokalnych burz nie unikną mieszkańcy województw łódzkiego, mazowieckiego i lubelskiego. Na tych terenach temperatura utrzyma się na poziomie od 20 do maksymalnie 24 stopni. W stolicy możemy spodziewać się 23 stopni Celsjusza, w Łodzi 22, z kolei w Lublinie wskaźniki zatrzymają się na 21 stopniach.
Zupełnie inaczej sytuacja zapowiada się w południowej Polsce. Dolny Śląsk, Opolszczyzna oraz województwo śląskie co prawda doświadczą przelotnych opadów deszczu, ale bez gwałtownych zjawisk. Temperatury w tym pasie wyniosą od 20 do 26 stopni Celsjusza. Znacznie chłodniej będzie na terenach podgórskich.
Identyczna pogoda przewidywana jest dla Podkarpacia, Małopolski i ziemi świętokrzyskiej. Tu także pojawią się opady, ale Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej nie przewiduje burz. W tych rejonach najwyższe temperatury będą wynosić od 20 do 23 stopni, u podnóża gór można liczyć na 18 do 20 stopni Celsjusza.