- Kilkuletnia dziewczynka została poparzona na terenie prywatnego przedszkola w Bartoszycach i trafiła do szpitala.
- Matka dziecka zawiadomiła policję, wskazując na możliwość narażenia córki na utratę zdrowia lub życia.
- Śledczy sprawdzają, czy doszło do zaniedbań. Według wstępnych ustaleń dziecko mogło oblać się gorącą herbatą.
Dziewczynka trafiła do dwóch szpitali
Poszkodowane dziecko najpierw przewieziono do Szpitala Miejskiego, a następnie do Szpitala Dziecięcego w Olsztynie. Z ustaleń wynika, że dziewczynka nadal przebywa pod opieką lekarzy.
W czwartek matka dziecka zgłosiła sprawę w Komendzie Miejskiej Policji w Olsztynie. W zawiadomieniu wskazała, że jej córka została poparzona i mogła zostać narażona na utratę życia lub ciężki uszczerbek na zdrowiu.
Policja prowadzi pilne czynności
Funkcjonariusze podjęli działania w trybie art. 308 Kodeksu postępowania karnego. Oznacza to, że mogą zabezpieczać dowody i wykonywać niezbędne czynności jeszcze przed formalnym wszczęciem postępowania.
- Czynności wykonuje policja bez naszego udziału - powiedział Daniel Brodowski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Olsztynie.
Jak ustaliliśmy, dziś śledczy mają przesłuchać świadków oraz przeprowadzić oględziny. Będą wyjaśniać, jak doszło do poparzenia, kto opiekował się dzieckiem w chwili zdarzenia i czy nie doszło do zaniedbań.
Gorąca herbata przyczyną dramatu?
Według wstępnych ustaleń obrażenia mogły powstać po oblaniu dziewczynki wrzącą herbatą. Na razie nie wiadomo jednak, jak poważne są poparzenia i jakie mogą być ich długofalowe skutki. Sprawa jest na bardzo wczesnym etapie. Redakcji nie udało się uzyskać stanowiska przedszkola. Mimo prób kontaktu telefon placówki pozostawał bez odpowiedzi.
Polecany artykuł: