Dramat w przedszkolu w Bartoszycach. Poparzona dziewczynka trafiła do szpitala

2026-06-12 9:21

Do niepokojącego zdarzenia doszło w jednym z prywatnych przedszkoli w Bartoszycach (woj. warmińsko-mazurskie). W poniedziałek, 8 czerwca, kilkuletnia dziewczynka doznała poparzeń i wymagała pilnej pomocy medycznej. Dziecko zostało przewiezione do szpitala. Okoliczności tego zdarzenia wyjaśniają teraz policjanci.

Szpital dziecięcy w Olsztynie
Autor: WSSD w Olsztynie/ Materiały prasowe Koniec rozbudowy szpitala dziecięcego w Olsztynie. Remont trwał 3 lata.
  • Kilkuletnia dziewczynka została poparzona na terenie prywatnego przedszkola w Bartoszycach i trafiła do szpitala.
  • Matka dziecka zawiadomiła policję, wskazując na możliwość narażenia córki na utratę zdrowia lub życia.
  • Śledczy sprawdzają, czy doszło do zaniedbań. Według wstępnych ustaleń dziecko mogło oblać się gorącą herbatą.

Dziewczynka trafiła do dwóch szpitali

Poszkodowane dziecko najpierw przewieziono do Szpitala Miejskiego, a następnie do Szpitala Dziecięcego w Olsztynie. Z ustaleń wynika, że dziewczynka nadal przebywa pod opieką lekarzy.

W czwartek matka dziecka zgłosiła sprawę w Komendzie Miejskiej Policji w Olsztynie. W zawiadomieniu wskazała, że jej córka została poparzona i mogła zostać narażona na utratę życia lub ciężki uszczerbek na zdrowiu.

Policja prowadzi pilne czynności

Funkcjonariusze podjęli działania w trybie art. 308 Kodeksu postępowania karnego. Oznacza to, że mogą zabezpieczać dowody i wykonywać niezbędne czynności jeszcze przed formalnym wszczęciem postępowania.

- Czynności wykonuje policja bez naszego udziału - powiedział Daniel Brodowski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Olsztynie.

Jak ustaliliśmy, dziś śledczy mają przesłuchać świadków oraz przeprowadzić oględziny. Będą wyjaśniać, jak doszło do poparzenia, kto opiekował się dzieckiem w chwili zdarzenia i czy nie doszło do zaniedbań.

Gorąca herbata przyczyną dramatu?

Według wstępnych ustaleń obrażenia mogły powstać po oblaniu dziewczynki wrzącą herbatą. Na razie nie wiadomo jednak, jak poważne są poparzenia i jakie mogą być ich długofalowe skutki. Sprawa jest na bardzo wczesnym etapie. Redakcji nie udało się uzyskać stanowiska przedszkola. Mimo prób kontaktu telefon placówki pozostawał bez odpowiedzi.

Koniec śledztwa ws.śmierci trzylatka, który zadławił się w przedszkolu