Zdalne wyłączenie pieca w ciepłowni w Rucianem-Nidzie. Śledztwo trwa

2026-01-22 17:09

Prokuratura Okręgowa w Olsztynie gromadzi materiał dowodowy związany ze zdalnym wyłączeniem przez hakerów pieca w ciepłowni w Rucianem-Nidzie. Mieszkańcy nie odczuli skutków tego incydentu. Zarządzający kotłownią go nie zauważyli, bo myśleli, że to awaria.

haker

i

Autor: Boitumelo/ Unsplash.com

Co się wydarzyło w ciepłowni w Rucianem-Nidzie?

Prokuratura Okręgowa w Olsztynie prowadzi intensywne działania w celu zebrania dowodów dotyczących ataku hakerskiego na ciepłownię w Rucianem-Nidzie. Do incydentu doszło 10 stycznia po godzinie 22:00, kiedy to wyłączono jeden z pieców. - Wyłączy się jeden piec. Zupełnie. Ale na tym piecu już wcześniej szwankował wyświetlacz. Człowiek, który wtedy pracował, sądził, że to awaria związana z tym wyświetlaczem. Wszystko na nowo poustawiał, piec włączył i wszystko działało - powiedział w rozmowie z PAP Krzysztof Pieloch, prezes przedsiębiorstwa zarządzającego ciepłownią.

Jakie były skutki ataku hakerskiego?

Wyłączenie pieca o mocy 1 MW nie spowodowało większych problemów, ponieważ drugi piec działał bez zakłóceń. - Może przez tę godzinę mniej ciepła wyszło, ale ludzie tego nie odczuli - zapewnił Pieloch. Ciepłownia, która ogrzewa ponad 200 mieszkań, została przejęta przez obecną firmę 1 stycznia tego roku.

Jakie kroki podjęły służby?

Kilka dni po incydencie do ciepłowni zgłosili się funkcjonariusze zajmujący się walką z cyberprzestępczością, informując o ataku. - Myśleliśmy, że to zwykła usterka związana z tym wyświetlaczem - przyznał Pieloch, podkreślając, że najważniejsze jest, iż nikomu nic się nie stało. Prokurator Daniel Brodowski z Prokuratury Okręgowej w Olsztynie potwierdził, że inne ciepłownie w regionie nie były celem tego ataku.

Źródło PAP.

ROSYJSCY HAKERZY ZAATAKOWALI TRZASKOWSKIEGO! Kowalski: To scenariusz pisany CYRYLICĄ!
Środek Tygodnia
10.12.'25 Nowa Strategia Bezpieczeństwa USA- dr M. Bonikowska