14-letni Mateusz zginął pod kołami pociągu. Relacje jego równieśników są wstrząsające

2026-04-28 21:32

Tragiczna śmierć 14-letniego Mateusza z Susza wstrząsnęła całym krajem. W sieci błyskawicznie zaczęto pisać o bezwzględnym hejcie, który mógł pchnąć nastolatka do odebrania sobie życia. Wypowiedzi szkolnych kolegów zmarłego chłopca składają się we wstrząsający obraz.

Tragiczna śmierć 14-letniego Mateusza

W czwartkowy poranek 16 kwietnia na trasie kolejowej między Suszem a Prabutami doszło do tragedii. Skład Pendolino relacji Warszawa-Gdynia potrącił znajdującego się na torach chłopca. Nastolatek poniósł śmierć na miejscu zdarzenia.

Koszmar ten wywołał poruszenie nie tylko wśród lokalnej społeczności, ale w całej Polsce. W mediach szybko pojawiły się doniesienia, że do tragedii mogło doprowadzić rówieśnicze dręczenie - wątek ten bada prokuratura. Reporter programu Uwaga! TVN dotarł do uczniów, których relacje są naprawdę wstrząsające.

Zatrważające relacje uczniów

- Na przerwach chodził smutny. Moja mama go jeszcze zauważyła, jak na mieście jechał rowerem i płakał - powiedział jeden z uczniów.

Inny rówieśnik wspomniał o pobiciu chłopca, do którego dojść miało przed tragedią. Nastolatek miał wówczas otrzymać szkolną uwagę przez kłamstwo, że to on zaczął.

- Rower mu co chwilę podbierali, koła mu odkręcali. Zrobili sobie z niego popychadło - powiedział kolejny uczeń.

- Był przezywany przez niektóre osoby. Podobno jeszcze przerabiali jego zdjęcia, bo mówili, że ma odstające uszy - dodała następna rozmówczyni reportera.

Z wyemitowanego materiału wynika dodatkowo, że nawet zmiana klasy nie przyniosła uczniowi ulgi, ponieważ za nim miał podążyć jeden z agresorów.

Bliscy wspominają Mateusza jako osobę dobrą, cichą i niekonfliktową, zmuszaną do słuchania wulgarnych wyzwisk nawet za utrzymywanie kontaktów z koleżankami. Przedstawiciele szkoły zaprzeczają, jakoby wiedzieli o bójce czy długotrwałym hejcie. O zdarzeniu wspomina natomiast prokuratura. Rodzina Mateusza miała zgłaszać w placówce to, czego doświadcza chłopak. Dyrektor placówki przypomniała natomiast tylko jedną rozmowę z jego mamą. 

Uczniowie, z którymi rozmawiał reporter, mówili otwarcie, że nauczyciele powinni byli stanowczo zareagować na sytuację nastolatka.

- Badamy sytuację i zachowania rówieśników, ale tu mówimy również o dzieciach, osobach niepełnoletnich, ale też oczywiście o odpowiedzialności systemowej szkoły, ponieważ jeżeli takie sytuacje zdarzały się i szkoła miała informacje o jakichś negatywnych zachowaniach rówieśników w stosunku do tego chłopca, to tam powinna się rozpocząć pierwsza interwencja. I ten wątek oczywiście też będziemy badać - powiedziała w materiale prok. Ewa Ziębka z Prokuratury Okręgowej w Elblągu.

Gdzie szukać pomocy w kryzysie?

Jeśli znajdujesz się w trudnej sytuacji, przeżywasz kryzys, masz myśli samobójcze - zwróć się do dyżurujących psychologów i specjalistów. Gdzie możesz szukać pomocy?

  • Bezpłatny kryzysowy telefon zaufania dla dzieci i młodzieży: 116 111
  • Bezpłatny kryzysowy telefon zaufania dla dorosłych: 116 123
  • Dziecięcy Telefon Zaufania Rzecznika Praw Dziecka: 800 121 212
  • Wsparcie dla osób po stracie bliskich - będących w żałobie: 800 108 108
  • Tumbo Pomaga - pomoc dzieciom i młodzieży w żałobie: 800 111 123
  • pokonackryzys.pl

W sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia, koniecznie zadzwoń na numer alarmowy 112.

Źródło: Uwaga! TVN

Depresja. Gdzie szukać pomocy? Katarzyna Kucewicz
Siła Kobiet
Maja: Przemoc rówieśnicza zniszczyła mi dzieciństwo. O hejcie, wykluczeniu i sile do walki o siebie. SIŁA KOBIET