Zdezelowane BMW rozpadło się na pół. Nastoletni Tomek nie przeżył

2026-05-13 10:24

Tragiczny finał majówkowej podróży. 16-letni Tomek zginął po tym, jak wsiadł do starego BMW kierowanego przez 45-letniego Piotra Z. Jak ustalili śledczy, mężczyzna prowadził auto pod wpływem alkoholu, całkowicie lekceważąc prawomocny zakaz prowadzenia pojazdów.

Koszmarny wypadek w gminie Węgorzewo. Z BMW została miazga

Do dramatycznego zdarzenia doszło w piątek, 1 maja 2026 roku, niedaleko miejscowości Stawki w gminie Węgorzewo na terenie województwa warmińsko-mazurskiego. Podczas manewru wyprzedzania samochód marki BMW wypadł z trasy i uderzył w przydrożne drzewo z potężną siłą. Autem, kupionym przez 45-letniego Piotra Z. zaledwie dwa dni wcześniej, podróżowały trzy osoby - kierowca, kobieta oraz jej 16-letni syn Tomek. Wskutek gigantycznej siły uderzenia wysłużone BMW dosłownie rozpadło się na dwie części.

Nastoletni pasażer odniósł niezwykle poważne obrażenia i niezwłocznie został przetransportowany do olsztyńskiej placówki medycznej. Medycy przez wiele godzin starali się uratować życie poszkodowanego chłopca. Niestety, po nocy spędzonej na oddziale 16-latek zmarł. Z tego tragicznego wypadku z życiem uszli zarówno kierujący pojazdem, jak i matka nastolatka.

Pijany Piotr Z. bez uprawnień. Sprawca trafił do aresztu

Funkcjonariusze pracujący nad sprawą szybko ustalili, że winę za to brutalne w skutkach zdarzenie ponosi skrajnie nieodpowiedzialny 45-latek. Wstępne badania laboratoryjne wykazały, że w momencie wypadku Piotr Z. miał w organizmie około 1,5 promila alkoholu. Okazało się również, że sprawca w ogóle nie powinien siadać za kierownicą, ponieważ ciążył na nim prawomocny zakaz prowadzenia pojazdów, a w przeszłości odpowiadał już przed sądem za podobne przewinienia.

Organy ścigania musiały wstrzymać się z wykonaniem czynności procesowych przez prawie czternaście dni, czekając na poprawę stanu zdrowia podejrzanego. Dopiero we wtorek, 12 maja, prokuratura mogła oficjalnie oskarżyć 45-latka o spowodowanie śmiertelnego wypadku komunikacyjnego w stanie nietrzeźwości oraz złamanie sądowego zakazu.

- Podejrzany przyznał się do zarzutów i złożył wyjaśnienia, które są obecnie weryfikowane - przekazał prokurator Daniel Brodowski z Prokuratury Okręgowej w Olsztynie.

Zaledwie kilka godzin później Sąd Rejonowy w Giżycku podjął decyzję o tymczasowym aresztowaniu sprawcy zdarzenia. Piotr Z. został doprowadzony na salę rozpraw w specjalnym gorsecie ortopedycznym, po czym natychmiast przewieziono go za kraty. Za kilka miesięcy mężczyzna znów stanie przed wymiarem sprawiedliwości w charakterze oskarżonego. Kodeks karny przewiduje za ten czyn karę pozbawienia wolności sięgającą nawet 20 lat.

Sonda
Czy zdarzyło Ci się kiedyś prowadzić auto po alkoholu?
BMW owinęło się wokół drzewa

ROLKI