Spis treści
Dramatyczne odkrycie w Szczytnie. Zwierzę miało uwiązaną cegłę
W Szczytnie doszło do wstrząsającego odkrycia. Wędkarz wyłowił z jeziora ciało psa, a sprawą od razu zajęli się policjanci. W niedzielny poranek, 24 maja po godzinie 8, do komendy zgłosiła się właścicielka zwierzęcia. Kobieta rozpoznała swojego pupila po zdjęciach i informacjach opublikowanych przez lokalne media. Jak przekazała śledczym, pies zaginął kilka dni wcześniej.
- Policjanci przyjęli od kobiety zawiadomienie oraz wykonali z jej udziałem niezbędne czynności procesowe. Na miejscu zdarzenia pracowali funkcjonariusze grupy dochodzeniowo-śledczej pod nadzorem prokuratora, a także lekarz weterynarii - informują funkcjonariusze z Komendy Powiatowej Policji w Szczytnie.
Sprawą martwego psa z jeziora zajęła się prokuratura. Grozi pięć lat więzienia
Jak podają dziennikarze TVP3 Olsztyn, do szyi odnalezionego psa miała być przywiązana cegła. Według relacji lokalnej telewizji ciało zwierzęcia znajdowało się około 15 metrów od brzegu jeziora.
- Ciało zwierzęcia zostało zabezpieczone do dalszych badań. Obecnie prowadzone są czynności mające na celu szczegółowe wyjaśnienie okoliczności zdarzenia, w tym ustalenie przebiegu wydarzeń oraz ewentualnego udziału osób trzecich - dodają mundurowi.
Śledczy prowadzą postępowanie w kierunku uśmiercenia zwierzęcia ze szczególnym okrucieństwem. Za takie przestępstwo grozi kara do 5 lat więzienia.