Siarczysty mróz w Polsce minionej nocy i rano. Na północnym wschodzie nawet -23 stopnie Celsjusza
Miniona noc przyniosła wyjątkowo silne mrozy w wielu regionach Polski. Chociaż wcześniej już zaczęły się roztopy, minusowe temperatury wróciły z całą mocą. Najzimniej było na północnym wschodzie kraju, gdzie temperatura spadła nawet do około -23°C. Tak niskie wartości oznaczają jedne z największych mrozów tej zimy. W centrum kraju termometry wskazywały około -15°C, podobnie jak miejscami w rejonach podgórskich Śląska i Małopolski. Najłagodniejsza noc była na południowym zachodzie Polski – tam temperatura spadła do około -5°C. W południowej połowie kraju noc upłynęła pod znakiem dużego zachmurzenia, choć pojawiały się także większe przejaśnienia. Na północy dominowało niebo bezchmurne, jedynie lokalnie występowało niewielkie zachmurzenie. Na południu i wschodzie występowały także słabe opady śniegu, które przy tak niskich temperaturach mogą szybko pogarszać warunki na drogach.
ZOBACZ TEŻ: Ekstremalny mróz w Polsce! W domu wcale nie jest bezpiecznie
Kiedy skończy się zima? Kiedy przyjdzie wiosna? Za tydzień odwilż, na Dolnym Śląsku 7 stopni
Wiatr w większości kraju był słaby i umiarkowany, jednak na południowym wschodzie miejscami stawał się porywisty. W górach sytuacja była znacznie trudniejsza – w Karpatach porywy osiągały do 60 km/h, a w Sudetach nawet do 75 km/h. Silny wiatr w rejonach górskich mógł powodować zawieje i zamiecie śnieżne, ograniczając widoczność i utrudniając poruszanie się. Najbardziej dotkliwy mróz wystąpił zdecydowanie w województwach północno-wschodnich. To właśnie tam nocne temperatury osiągnęły ekstremalne wartości, które mogą powodować zamarzanie instalacji, problemy komunikacyjne i zwiększone ryzyko odmrożeń. Kiedy to wszystko się skończy? Na razie wszystko wskazuje na to, że przynajmniej na północnym wschodzie jeszcze co najmniej tydzień mroźnej, tęgiej zimy! Ale już zazwyczaj z mniejszymi spadkami temperatur. W kolejny weekend odwilż ma zacząć się nawet w okolicy Suwałk, wtedy tam też mają skończyć się mrozy, a na Dolnym Śląsku spodziewany jest wzrost temperatur do nawet 7 stopni Celsjusza.