Ukraińska żywność do natychmiastowej kontroli. Jest zapowiedź premiera Tuska

i

Autor: PAP/Tomasz Waszczuk Ukraińska żywność do natychmiastowej kontroli. Jest zapowiedź premiera Tuska

Rolnicy

Ukraińska żywność do natychmiastowej kontroli. Jest zapowiedź premiera Tuska

2024-02-11 20:10

Premier Donald Tusk w niedzielę 11.02 uczestniczył w konferencji w Morągu. Podczas niej odniósł się również do protestu rolników, którzy od piątku strajkują w całej Polsce. Rolnicy tłumnie zgromadzili się również przed halą, gdzie wystąpił premier Tusk. Prezes Rady Ministrów dodał, że nie da się z dnia na dzień zrealizować postulatów rolników, ale zapewnił m.in. o natychmiastowych kontrolach ukraińskiej żywności.

Protest rolników w Morągu

Podczas spotkania z mieszkańcami Morąga premier wysłuchał wypowiedzi delegacji protestujących w tej miejscowości, jak i w wielu innych w Polsce, rolników. Ci zwrócili się do premiera m.in. o natychmiastowe zamknięcie polskiej granicy z Ukrainą, do czasu, w którym będzie możliwość kontrolowania wszystkich towarów wjeżdżających do Polski z tego państwa. Apelowali o późniejsze systemowe rozwiązania w tej sprawie i sprzeciwiali się unijnemu "Zielonemu Ładowi". Rolnicy mówili także m.in. o toksyczności i niskiej jakości, braku spełnionych norm przez ukraińską żywność.

Rolnicy prosili także o upublicznienie listy firm kupujących ukraińskie zboże. Proponowali wyznaczenie jednej spółki portowej do skupowania tego zboża i zakazu pod rygorem wysokich kar kupowania tego ziarna przez inne firmy. "Nie róbmy krzywdy Ukraińcom. Niech przez port, przez nasze morze, idzie ten tranzyt, ale nikt Polsce nie może kupić tych — chociażby nieprzetworzonych — towarów" - mówił jeden z przemawiających protestujących.

Donald Tusk do rolników

"Bardzo bym chciał, abyśmy wszyscy bez wyjątku starali się zrozumieć wszystkie argumenty. (…) Blokady dróg, to była masywna akcja, tak dzieje się też w Europie, ale moje doświadczenie od wczesnej młodości mówi mi, że jeżeli tysiące ludzi decyduje się na protest, to nie robią oni tego dla przyjemności. Będziemy dyskutowali o konkretnych rozwiązaniach, ale ja nie mogę obiecać gruszek na wierzbie. Nie chcę powiedzieć, że ja mogę, dzięki temu, że ich znam (polityków z UE — PAP) i byłem przez tyle lat w Brukseli i zrobię tak, iż wszyscy powiedzą, że ja mam rację" - powiedział Tusk.

Premier wskazał, że ukraińskie rolnictwo "jest dużo bardziej zeuropeizowane, jeżeli chodzi i interesy, niż niektórzy sądzą". Mówił zarówno o ukraińskich agroholdingach, ale jak i interesach np. holenderskich, niemieckich czy duńskich w tym państwie.

Co z Zielonym Ładem?

"Czeka nas batalia bardzo poważna. Chcemy do tego podejść maksymalnie odpowiedzialnie" - podkreślił. Mówił, że chodzi o to, aby nie zaszkodzić Ukrainie w wojnie z Rosją, ale jednocześnie skłonić do zmiany myślenia kraje zachodniej Europy w zakresie dostawy amunicji i przekonać jednocześnie, że sukces tego państwa na froncie nie jest bezpośrednio związany z interesami ukraińskich agroholdingów, wielkich gospodarstw rolnych.

Premier Tusk obiecuje rolnikom

Tusk zapowiedział wzmocnienie kontroli granicznej ukraińskiej żywności. Podkreślił, że absolutnym minimum jest zablokowanie dostępu do europejskiego rynku produktom, które nie spełniają norm sanitarnych, kryteriów dotyczących zdrowia konsumentów.

"Wytłumaczę to i w Kijowie i w Brukseli, że my i tak będziemy przeprowadzali tego typu kontrole, bo chodzi o zdrowie obywateli Polski i całej UE. Nie ma możliwości, abyśmy od tych kontroli odstąpili" - podkreślił premier.

Przyznał, że polskie służby nie są kadrowo przygotowane na taką skalę towarów, ale zapewnił, że "od dziś" w przypadku kontroli sanitarnych i jakościowych "to, co mamy do dyspozycji, rzucimy na ten front, bezdyskusyjnie".

Powiedział, że jego zdaniem jest pogodzenie trzech kwestii — elementarnego respektowania ustaleń w ramach UE, pomocy Ukrainie w wojnie z Rosją oraz skutecznej obrony interesów polskiego rolnika, polskiego producenta żywności.

"Musimy znaleźć rozwiązanie. Ono pewnie nie będzie idealne" - dodał premier. Ocenił, że na pewno nie będzie możliwe spełnienie wszelkich postulatów w tydzień.

Protest rolników na Warmii i Mazurach