Wyrok rozwodowy został uznany za nieistniejący
Jak przekazał serwisowi Prawo.pl sędzia Adam Barczak, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Olsztynie, w styczniu Sąd Rejonowy w Giżycku oddalił wniosek o podział majątku wspólnego, uznając, że orzeczenie rozwodowe w tej sprawie jest nieistniejące. W uzasadnieniu wskazano, że wyrok jest nieważny, ponieważ w składzie orzekającym zasiadał sędzia, który brał udział w procedurze nominacyjnej przed Krajową Radą Sądownictwa ukształtowaną na mocy nowelizacji z grudnia 2017 roku. Chodzi sędziów wybieranych przez Sejm, a nie przez środowisko sędziowskie.
"Wadliwość procedury powołania tak zwanych neo-sędziów rzuca cień na ważność wydawanych przez nich orzeczeń, co w skrajnych interpretacjach prowadzi do uznania ich za nieistniejące (sententia non existens)" – powiedziała portalowi dr Katarzyna Golusińska, adwokatka, mediator, zarządzająca kancelarią Degórski Golusińska i Partnerzy.
Waldemar Żurek: decyzja sądu pokazuje coś bardzo niepokojącego
Do sprawy odniósł się także minister sprawiedliwości Waldemar Żurek, który podkreślił, że uznanie wyroku rozwodowego za nieistniejący z powodu udziału neosędziego "pokazuje coś bardzo niepokojącego". Jak zaznaczył, kryzys związany z wadliwymi powołaniami sędziowskimi "wchodzi dziś w najwrażliwsze obszary życia obywateli – w sprawy rodzinne, majątkowe, w podstawowe poczucie bezpieczeństwa prawnego".
– To nie jest wymyślony problem. Wadliwe powołania sędziowskie z lat 2018–2025 realnie destabilizują orzecznictwo, generują chaos w sądach i prowadzą do sytuacji, w których ludzie po latach nie wiedzą, czy ich wyroki istnieją – napisał minister. Jak dodał, "obywatel nie może płacić ceny za bezprawie, które wyrządza mu państwo" i "nie może ponosić konsekwencji decyzji politycznych, na które nie miał żadnego wpływu".
Żurek podkreślił, że "sędzia musi być sędzią, a wyrok wyrokiem", dlatego problem musi zostać rozwiązany systemowo – poprzez "jednoznaczne uregulowanie statusu neosędziów, usunięcie skutków decyzji neoKRS i zagwarantowanie stabilności orzeczeń, zwłaszcza w sprawach życiowo istotnych". – Bez tego chaos będzie narastał – zaznaczył.
Jak wskazał, właśnie temu ma służyć projekt ustawy praworządnościowej, którego celem jest "przywrócenie konstytucyjnych standardów, zakończenie chaosu w sądach i odbudowa zaufania obywateli do państwa prawa". Minister poinformował również, że w tym tygodniu Sejm rozpocznie prace nad resortowymi projektami ustawy praworządnościowej oraz nowelizacji ustawy o KRS.
Źródło: Prawo.pl, platforma X – Waldemar Żurek