Nowe ustalenia po sekcji zwłok
Śledztwo dotyczące śmierci Moniki Silvy Koniuszek nabiera nowego kierunku. Jak poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Olsztynie, prokurator Daniel Brodowski, wstępne wyniki sekcji zwłok wskazują, że śmierć Polki nie była wynikiem samobójstwa.– Dotychczas uzyskane wyniki wskazują, że śmierć nie była wynikiem samobójstwa, a celowego działania osób trzecich. Uzyskaliśmy informację, która została potwierdzona, że tamtejsza prokuratura zleciła dalsze badania – przekazał rzecznik. Ciało Moniki Silvy Koniuszek zostało odnalezione w jej domu w miejscowości Montañita w Ekwadorze.
Międzynarodowa współpraca śledczych
Prokuratura Okręgowa w Olsztynie pozostaje w stałym kontakcie z organami ścigania w Ekwadorze. Śledczy z obu krajów uczestniczyli już w wideokonferencji, podczas której omówiono dalszy przebieg postępowania oraz zakres współpracy. Polskie śledztwo zostało wszczęte w sprawie podejrzenia nieumyślnego spowodowania śmierci i prowadzone jest równolegle z postępowaniem prowadzonym przez ekwadorskie organy ścigania przy wsparciu polskiej placówki dyplomatycznej.
Kim była Monika Silva Koniuszek?
Monika Silva Koniuszek pochodziła z Reszla, a edukację kontynuowała w Olsztynie. Od 2014 roku mieszkała w Ekwadorze, gdzie angażowała się w działalność społeczną oraz publikowała informacje dotyczące – jak twierdziła – nieprawidłowości w funkcjonowaniu administracji publicznej. Na swoich profilach w mediach społecznościowych przedstawiała się jako aktywistka antykorupcyjna, obrończyni Pachamamy (Matki Ziemi) oraz osób zagrożonych wykluczeniem społecznym.
Przed śmiercią informowała o groźbach
Według informacji opublikowanych przez ekwadorski dziennik „El Comercio”, Monika Silva Koniuszek w ostatnich miesiącach wielokrotnie informowała, że otrzymuje groźby. W swoich publikacjach poruszała tematy dotyczące domniemanych nieprawidłowości związanych z zarządzaniem kontraktami publicznymi, handlem ziemią, praniem pieniędzy oraz funkcjonowaniem wymiaru sprawiedliwości. Okoliczności śmierci Polki pozostają przedmiotem intensywnego śledztwa. Ostateczne odpowiedzi mają przynieść kolejne ekspertyzy i wyniki badań zleconych przez prokuraturę w Ekwadorze.