Pogrzeb 13-letniego Mikołaja z Barcian. Poruszające słowa księdza podczas mszy

2026-05-27 14:06

Tłumnie zgromadzili się, by pożegnać 13-letniego Mikołaja P. W środę, 27 maja, w Barcianach odbył się pogrzeb chłopca, którego śmierć poruszyła mieszkańców całego regionu. Tego samego dnia znicze pojawiły się również w miejscu tragedii. Śledczy nadal wyjaśniają dokładne okoliczności śmierci nastolatka.

Pogrzeb 13-letniego Mikołaja w Barcianach

Od rana przed kościołem w Barcianach zbierali się mieszkańcy, rodzina, znajomi, nauczyciele i szkolni koledzy 13-latka. Różaniec rozpoczął się o godz. 10.20, a msza żałobna godzinę później. Po nabożeństwie uczestnicy odprowadzili chłopca na miejscowy cmentarz. Mikołaj był uczniem siódmej klasy szkoły podstawowej. Po śmierci mamy wychowywał go ojciec. Rodzina mieszkała w niewielkiej miejscowości Kotki.

„Miał całe życie przed sobą”

- Miał przyjaciół, marzenia i całe życie przed sobą. Nagle wszystko zostało przerwane. Zamiast przyszłości - grób. Zamiast młodzieńczej radości - łzy - mówił duchowny. Kapłan zwrócił się także do młodych ludzi. - Macie tylko jedno życie. Nie będzie drugiej szansy. Nie będzie cofnięcia czasu - podkreślał.

„Zemsta nie leczy”

W kazaniu pojawiły się też słowa o emocjach, które po tragedii towarzyszą mieszkańcom.

- W sercach młodych ludzi jest złość, poczucie niesprawiedliwości i pytanie: dlaczego? - mówił ksiądz. Apelował, by nie odpowiadać nienawiścią. - Zemsta nie leczy. Nienawiść nie daje pokoju. Nie przywróci Mikołaja. Dość łez matek i ojców. Dość takich pogrzebów. Dość młodych trumien. - podkreślił.

Śledztwo trwa

Do tragedii doszło 16 maja w rejonie Jeziora Arklickiego niedaleko Barcian. Według śledczych wszystko zaczęło się od konfliktu między 13-latkiem a jednym z dorosłych mężczyzn. Później grupa dorosłych miała ruszyć za dwoma nastolatkami. Mikołaj pobiegł w stronę podmokłego terenu. Po odnalezieniu, mimo długiej reanimacji, nie udało się go uratować.

W sprawie zatrzymano cztery osoby. Wszyscy podejrzani zostali tymczasowo aresztowani. Prokuratura nadal czeka też na szczegółowe wyniki badań, które mają pomóc dokładnie wyjaśnić przyczynę śmierci chłopca.

Mikołaj miał tylko 13 lat Zginał w bagnie w morderczej ucieczce