72-latek przywiązał psa do motoroweru i ciągnął po drodze. Tłumaczenie seniora szokuje

2026-03-25 9:35

Funkcjonariusze z Mrągowa ujęli 72-letniego mężczyznę odpowiedzialnego za okrutne uśmiercenie czworonoga. Senior najpierw założył na szyję zwierzęcia cienki sznurek, a następnie przymocował go do swojego jednośladu. Chwilę później odjechał, wlokąc psa po ziemi, co doprowadziło do jego śmierci. Całe zdarzenie zarejestrował przypadkowy obserwator, który od razu poinformował odpowiednie organy ścigania. Błyskawiczna reakcja pozwoliła na zatrzymanie sprawcy, a jego wyjaśnienia wprawiają w osłupienie.

W poniedziałek 23 marca 2026 roku około godziny 15.00 do Komendy Powiatowej Policji w Mrągowie wpłynęło niepokojące zgłoszenie. Informator przekazał oficerowi dyżurnemu, że starszy kierowca jednośladu ciągnie za sobą przywiązanego na lince psa. Na wskazaną trasę natychmiast skierowano patrole prewencyjne. W trakcie dojazdu na odcinek pomiędzy miejscowościami Borowe i Grabowo w powiecie mrągowskim mundurowi natknęli się na kolejnego obserwatora tego makabrycznego zajścia. Świadek zarejestrował całe przestępstwo przy użyciu telefonu komórkowego i przekazał zgromadzony materiał funkcjonariuszom. Działania kierującego motorowerem cechowało skrajne okrucieństwo i całkowity brak empatii.

"- Nagranie zostało przekazane policjantom, którzy szybko ustalili dane i adres zamieszkania mężczyzny podejrzewanego o dokonanie tego czynu - przekazuje podkomisarz Tomasz Markowski, rzecznik prasowy Komendanta Wojewódzkiego Policji w Olsztynie."

Po dotarciu pod wskazany adres stróże prawa odnaleźli zaparkowany pojazd oraz 72-letniego właściciela posesji. Zebrane na miejscu poszlaki idealnie pokrywały się z nagraniem dostarczonym przez naocznego świadka. Niedługo później w odległości około dwustu metrów od budynków mieszkalnych śledczy natrafili na zwłoki czworonoga ukryte na pobliskim polu. Sprawca próbował zatrzeć ślady swojego okrutnego czynu, dokładnie przysypując martwe zwierzę warstwą kamieni w nadziei na uniknięcie odpowiedzialności karnej.

Tłumaczenia 72-latka z Mrągowa. Chciał pozbyć się psa u znajomej

Policyjne dochodzenie wykazało, że zatrzymany senior opiekował się psem od ponad dwóch lat. Otrzymał go wcześniej od innej osoby i od tego czasu zwierzę przebywało na jego posesji. Podczas przesłuchania mężczyzna argumentował swoje zachowanie rzekomą agresją czworonoga wobec innych zwierząt znajdujących się w gospodarstwie. Chcąc rozwiązać problem, początkowo podrzucił niechcianego pupila na podwórko zaprzyjaźnionej kobiety, jednak ta szybko zauważyła obcego psa i zażądała jego natychmiastowego zabrania. Właśnie po tej nieudanej próbie oddania zwierzęcia sprawca zdecydował się uwiązać je do swojego motoroweru.

"- Na miejscu interwencji wykonane zostały oględziny, podejrzewany o uśmiercenie psa 72-latek został zatrzymany, a truchło psa zabezpieczone do dalszych badań. Wynik badań, który ma pomóc ustalić, co było bezpośrednią przyczyną śmierci zwierzęcia, oraz relacje świadków i zabezpieczony materiał dowodowy, posłużą prokuratorowi do podjęcia decyzji w sprawie zarzutów, jakie usłyszy 72-latek - zapowiada podkom. Tomasz Markowski."

Służby postanowiły również zweryfikować warunki bytowe pozostałych zwierząt przebywających na terenie posesji podejrzanego. W tym celu na miejsce wezwano wykwalifikowanych lekarzy weterynarii, którzy wspólnie z policjantami przeprowadzili drobiazgową kontrolę gospodarstwa. Specjaliści ocenili ogólny stan zdrowia stworzeń oraz sprawdzili codzienny sposób sprawowania nad nimi opieki przez właściciela. Przeprowadzone czynności sprawdzające nie wykazały żadnych dodatkowych zaniedbań ani uchybień w kwestii dobrostanu inwentarza.

Zdjęcia z interwencji wobec 72-latka. Pies nie przeżył wleczenia za motorem

Opublikowane materiały z miejsca tego brutalnego zdarzenia stanowią dowód bezwzględnego traktowania zwierzęcia przez zatrzymanego mieszkańca powiatu mrągowskiego.

Szokujące wideo opublikował w sieci | Pokój Zbrodni