39-latka myślała, że zamieszka z ukochanym w Australii. Finał romansu był bolesny

2026-05-04 19:18

Tajemniczy nieznajomy z drugiego końca świata wyznaje płomienne uczucia i roztacza wizję wspólnego, dostatniego życia? Funkcjonariusze ostrzegają, że to sprawdzony schemat działania internetowych naciągaczy. Przekonała się o tym mieszkanka gminy Braniewo, która straciła ogromne pieniądze. Kobieta uwierzyła, że rzekomy Australijczyk zabierze ją na antypody, gdzie wybudują dom. Niestety, zamiast wielkiej miłości, czekały na nią jedynie gigantyczne straty finansowe.

haker

i

Autor: Boitumelo/ Unsplash.com Haker w kapturze, siedzący przed dwoma monitorami i tabletem, symbolizuje cyberprzestępczość i szpiegostwo przemysłowe. Scena z ciemnym tłem i kodem na ekranach odzwierciedla zagrożenia związane z kradzieżą danych, o czym przeczytasz na Super Biznes.

39-latka z gminy Braniewo ofiarą oszusta. Uwierzyła w miłość z sieci

Policjanci alarmują o kolejnym przypadku wyłudzenia pieniędzy metodą "na miłość". Tym razem celem przestępcy stała się 39-letnia mieszkanka gminy Braniewo, która przez niemal rok korespondowała z poznanym w internecie mężczyzną. Oszust podawał się za obywatela Australii, konsekwentnie unikając przy tym jakichkolwiek bezpośrednich połączeń telefonicznych czy rozmów wideo. Ich relacja rozwijała się wyłącznie za pomocą wiadomości tekstowych. Naciągacz krok po kroku budował zaufanie, deklarując gorącą miłość i roztaczając przed nią wizję wspaniałego życia. Obiecywał, że wkrótce przyleci do Polski, a następnie zabierze wybrankę na antypody. Tam mieli rozpocząć nowy etap i wybudować wymarzony dom.

Sonda
Czy kary dla oszustów i naciągaczy powinny wzrosnąć?

Rzekomy Australijczyk prosił o pieniądze na bilet. Kobieta straciła oszczędności

Po kilku miesiącach znajomości w wiadomościach zaczęły pojawiać się liczne prośby o wsparcie finansowe. Wirtualny amant wymyślał najróżniejsze preteksty, aż w końcu zażądał gotówki na zakup biletu lotniczego do Polski. Zauroczona 39-latka ignorowała ewidentne sygnały ostrzegawcze i posłusznie realizowała kolejne przelewy, tracąc ostatecznie 35 500 złotych. Kobieta długo nie dopuszczała do siebie myśli, że cała ta romantyczna historia jest jedynie dobrze zaplanowanym oszustwem. Dopiero 29 kwietnia zdecydowała się zawiadomić organy ścigania, przyznając policjantom, że zderzenie z bolesną rzeczywistością było dla niej niezwykle trudne. Funkcjonariusze przypominają, że przestępcy działający metodą na miłość celowo manipulują emocjami swoich ofiar i karmią je zmyślonymi historiami o wspaniałej przyszłości, by wyciągnąć od nich jak największe kwoty. Mundurowi apelują o wyjątkową ostrożność przy internetowych relacjach. Każda nagła prośba o pieniądze od osoby poznanej w sieci powinna być traktowana jako jednoznaczna próba wyłudzenia.

QUIZ na prima aprilis! Prawda czy żart? Zobacz, czy zgadniesz!
Pytanie 1 z 10
Albert Einstein miał brata bliźniaka, który ożenił się z Polką
Oszukiwali "Na Legendę" wpadli w Elblągu