13-letni Mikołaj zginął na bagnach. Siostra chłopca zabiera głos po tragedii. "To nietaktowne i przykre"

2026-06-10 11:06

Nastoletni Mikołaj z gminy Barciany miał przed sobą całą przyszłość, która została brutalnie przerwana przez bezwzględne zachowanie czwórki dorosłych mężczyzn. Sprawcy chcieli ukarać dziecko za niegroźną zaczepkę, w efekcie czego 13-latek poniósł śmierć. Ciało chłopca ujawniono na grzęzawisku, z twarzą zanurzoną w wodzie. Ostatkiem sił walczył o życie, gdy koledzy ruszyli mu na ratunek, jednak medycyna okazała się bezradna. Nastolatek zmarł w ogromnych cierpieniach, a podejrzani trafili już do aresztu. W rozmowie z dziennikiem „Super Express” głos w sprawie zabiera pani Julia, siostra zmarłego, która kieruje do społeczeństwa niezwykle ważną prośbę.

Uczeń siódmej klasy szkoły podstawowej wychowywał się w miejscowości Kotki (gmina Barciany) pod opieką ojca. Do dramatycznych wydarzeń doszło 16 maja 2026 roku, gdy 13-letni Mikołaj spędzał czas ze znajomymi w rejonie jeziora Arklickiego. Według zaktualizowanej wersji śledczych, chłopiec miał rzekomo w formie żartu zrzucić z roweru jednego z mężczyzn, choć niektóre doniesienia mówią, że to nieprawda i mężczyzna sam, bez większego powodu, miał zaczepiać dzieci. Ten niepozorny incydent wywołał falę ogromnej agresji, która doprowadziła do fatalnego finału. Rowerzysta wezwał bowiem na pomoc swoich postawnych krewnych i wspólnie zaczęli gonić chłopca. Jego kolega zdołał ukryć się w zaroślach, co uratowało go przed konfrontacją. Mikołaj został zmuszony do ucieczki na bagna, gdzie stracił możliwość dalszego przemieszczania się. Zdezorientowany 13-latek przebywał w wodzie na niebezpiecznym obszarze w porze nocnej. Napastnicy prawdopodobnie po prostu go tam zostawili, co obecnie sprawdzają funkcjonariusze. Nastolatka odnaleziono z twarzą w wodzie, gdy zanurzony po pas w mule walczył o ostatnie oddechy. Mimo błyskawicznej pomocy ze strony rówieśników i wezwanych medyków, życia Mikołaja nie udało się uratować.

Zatrzymana czwórka sprawców musi zmierzyć się z trzema poważnymi zarzutami. Odpowiedzą oni za spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, co jednoznacznie wskazuje na fizyczne znęcanie się nad 13-latkiem. Oprócz tego śledczy zarzucają im nieudzielenie pomocy nieletniemu znajdującemu się w sytuacji zagrażającej jego życiu. Ostatni punkt oskarżenia dotyczy próby pobicia drugiego chłopca, który w obawie o własne zdrowie schował się przed oprawcami.

Jak poinformowała prokurator Jolanta Rzepko reprezentująca Prokuraturę Rejonową w Kętrzynie, wszyscy aresztowani złożyli stosowne zeznania, jednak każdy z nich opisywał własny udział w tragicznym zajściu z innej perspektywy. Przedstawicielka organów ścigania podkreśliła, że sytuacja jest skomplikowana i trudno jednoznacznie stwierdzić, na ile sprawcy przyznają się do winy. Zatrzymani mężczyźni potwierdzili tylko wybrane fakty zgromadzone przez policję, a ich słowa będą podlegać szczegółowej analizie. Bez wątpienia każdy z nich stara się zminimalizować swoją odpowiedzialność za śmierć dziecka. W momencie prowadzenia pierwszych czynności procesowych żaden z oskarżonych nie korzystał z pomocy adwokata.

Sonda
Czy kary za dzieciobójstwo w Polsce są odpowiednie?

Śmierć 13-letniego Mikołaja. Wyniki sekcji zwłok i nowe dowody prokuratury

Lekarze medycyny sądowej przeprowadzili już sekcję zwłok zmarłego Mikołaja, z której wynika, że dziecko doznało rozległego obrzęku mózgu. Specjaliści nie są jednak w stanie na ten moment jednoznacznie stwierdzić, czy uszkodzenia te były wynikiem bezpośrednich ciosów, czy też powstały w trakcie panicznej ucieczki. Do ostatecznej diagnozy niezbędne są szczegółowe badania histopatologiczne, a stosowne próbki trafiły już do laboratorium. Eksperci będą mogli wydać ostateczną opinię dotyczącą bezpośredniej przyczyny zgonu dopiero po przeanalizowaniu wszystkich wyników, na co trzeba będzie jeszcze zaczekać. W międzyczasie sąd przychylił się do wniosku śledczych i zdecydował o trzymiesięcznym areszcie dla trzech braci – Krystiana, Łukasza i Krzysztofa S., a także ich szwagra, Karola R.

Najświeższe komunikaty ze strony kętrzyńskiej prokuratury wskazują, że oskarżeni nie tylko zapędzili dziecko w ślepy zaułek, ale jeden z nich dokonał brutalnego pobicia, które mogło bezpośrednio doprowadzić do tragedii. Wcześniej lokalna prasa informowała nieoficjalnie o ciosach zadawanych pięściami oraz kopnięciach w okolicę głowy. Obecny rozwój wydarzeń potwierdza, że medialne przypuszczenia na temat bestialstwa napastników znalazły swoje odzwierciedlenie w materiale dowodowym zgromadzonym przez śledczych.

- Według ustaleń prokuratury jeden z podejrzanych miał dopuścić się przestępstwa polegającego między innymi na spowodowaniu u 13-letniego chłopca ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, skutkującego zgonem pokrzywdzonego na miejscu zdarzenia. Podejrzany miał dopuścić się tego czynu poprzez zadanie pokrzywdzonemu uderzeń pięścią i nogą w głowę – przekazał Adam Barczak, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Olsztynie. - Trzej pozostali mężczyźni stanęli pod zarzutem tego, że działając wspólnie i w porozumieniu, biorąc udział w pościgu za 13-latkiem i osaczeniu go w terenie uniemożliwiającym ucieczkę oraz rzeczywiście uniemożliwiając mu tę ucieczkę, mieli ułatwić wymienionemu wyżej podejrzanemu spowodowanie u małoletniego ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, skutkującego jego zgonem. Ponadto, wszystkim czterem podejrzanym zarzucono nieudzielenie pomocy chłopcu, a także usiłowanie pobicia innego małoletniego pokrzywdzonego – precyzował Adam Barczak.

Siostra Mikołaja z gminy Barciany przerywa milczenie w rozmowie z „Super Expressem”

Pani Julia, siostra nieżyjącego nastolatka, zdecydowała się na szczerą rozmowę z dziennikarzem „Super Expressu”, przerywając tym samym dotychczasowe milczenie. Kobieta wyznała, że aktywnie wspierała ojca w codziennym wychowywaniu dorastającego chłopca. W czasie wolnym od obowiązków szkolnych 13-latek bardzo często przebywał w jej towarzystwie. Nastolatek regularnie spędzał noce w mieszkaniu, które pani Julia dzieliła ze swoim narzeczonym, tworząc z nimi silną więź. To właśnie siostra wzięła na siebie ciężar przygotowań do ceremonii pogrzebowej, podczas gdy wydatki z tym związane zostały uregulowane przez Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej.

- Mam ważny apel do komentujących tę sprawę, by powstrzymali się od hejtu i krytycznych słów dotyczących tego, w jakich warunkach na co dzień żył Mikołaj i z czego utrzymywali się razem z tatą. To nie jest istotne w całej tej sprawie, a nazywanie ich "patologią" tylko przez wgląd na rzeczy materialne czy bytowe, to naprawdę przykre i nietaktowne - mówi pani Julia w rozmowie z Super Expressem. 

W swojej wypowiedzi kobieta odnosi się do początkowych relacji telewizyjnych, w których pogrążony w smutku ojciec Mikołaja zareagował impulsywnie na obecność kamer. Mężczyzna znajdował się w szoku, a trauma po utracie dziecka była niezwykle silna. Przedstawicielka rodziny kategorycznie zaznacza, że kwestie finansowe nie miały wpływu na jakość relacji domowych. - Może i nie żyli w bogactwie, ale Mikołaj miał wsparcie, miłość i wszelkie dobro, którego potrzebował od taty, ode mnie i mojego narzeczonego - podkreśla pani Julia. - Mikołaj w tej sytuacji był bez winy. On po prostu tam był, w nieodpowiednim miejscu i czasie - dodaje poruszona, komentując tragiczne wydarzenia. 

Śledztwo po śmierci 13-letniego Mikołaja. Zrozpaczona rodzina oczekuje sprawiedliwości

Najbliżsi zmarłego chłopca głęboko wierzą, że organy ścigania przeprowadzą drobiazgowe dochodzenie, a wszyscy winni tej tragedii poniosą adekwatną i surową karę za swoje czyny. W mediach społecznościowych pojawił się też poruszający wpis zamieszczony przez panią Julię. Kobieta udostępniła słowa, które pojawiły się na innym profilu i odzwierciedlają pustkę, jaka towarzyszy po utracie kogoś tak bliskiego. - Kiedy umiera brat, pęka w tobie część duszy, której nie da się już poskładać. Nie ma znaczenia, czy był starszy, czy młodszy, czy rozmawialiście codziennie, czy tylko przy okazji świąt. Ból spada nagle. Cicho. Niespodziewanie. Brutalnie - to cytat tekstu, który pani Julia udostępniła na swoim profilu w mediach społecznościowych.

Lokalna społeczność jest wstrząśnięta dramatem, a do bliskich zmarłego nieustannie napływają słowa wsparcia oraz głębokie wyrazy współczucia. Redakcja portalu również składa szczere kondolencje z powodu tej ogromnej straty. Policja pod nadzorem prokuratora wciąż prowadzi rygorystyczne działania operacyjne w celu wyjaśnienia każdego detalu. Z pewnością będziemy na bieżąco monitorować rozwój wypadków i informować o postępach w śledztwie dotyczącym śmierci nastolatka.

Pokój Zbrodni - Łukasz Litewka