Urząd Statystyczny podał nowe dane o bezrobociu w woj. warmińsko-mazurskim
Urząd Statystyczny w Olsztynie opublikował najnowszy raport dotyczący sytuacji społeczno-gospodarczej województwa warmińsko-mazurskiego. Dane za luty 2026 roku potwierdzają trudny trend na lokalnym rynku pracy. W regionie odnotowano wzrost liczby bezrobotnych zarówno w porównaniu z poprzednim miesiącem, jak i w ujęciu rocznym. Na koniec lutego w urzędach pracy zarejestrowanych było 47,9 tys. osób.
Liczba ta oznacza wzrost o 1,3 tys. osób (2,8%) w stosunku do stycznia tego samego roku oraz o 5,1 tys. osób (12,0%) w porównaniu z lutym 2025 roku. W efekcie stopa bezrobocia rejestrowanego wyniosła 10,1% i była wyższa o 0,2 punktu procentowego niż miesiąc wcześniej i o 0,9 punktu procentowego niż przed rokiem. To najwyższy wskaźnik w całym kraju.
Gigantyczna przepaść. Różnice między powiatami są ogromne
Analiza danych pokazuje, że sytuacja na rynku pracy w województwie warmińsko-mazurskim jest bardzo zróżnicowana. Istnieją regiony, gdzie znalezienie zatrudnienia graniczy z cudem, oraz takie, które radzą sobie znacznie lepiej. Najtrudniejsza sytuacja panowała w powiecie bartoszyckim, gdzie stopa bezrobocia osiągnęła poziom 18,7% (wzrost z 17,6% rok wcześniej). Niewiele lepiej było w powiatach kętrzyńskim (18,2%) i braniewskim (17,4%).
Na drugim biegunie znajduje się Olsztyn. W stolicy województwa stopa bezrobocia wyniosła zaledwie 3,2%. Mimo że jest to najlepszy wynik w regionie, to i tutaj widać pogorszenie sytuacji w porównaniu z lutym ubiegłego roku, kiedy wskaźnik ten wynosił 2,3%. Skala różnic jest więc znacząca – od 3,2% w Olsztynie do aż 18,7% w powiecie bartoszyckim.
Więcej ofert pracy, ale i zapowiedzi zwolnień grupowych
Mimo ogólnego wzrostu bezrobocia, w lutym 2026 roku do urzędów pracy wpłynęło 2,1 tys. ofert, czyli o 0,9 tys. więcej niż w styczniu. To sprawiło, że na jedną ofertę pracy przypadało średnio 23 bezrobotnych, podczas gdy miesiąc wcześniej było ich aż 41. Z rejestrów wykreślono 3,7 tys. osób, z czego 2,2 tys. (60,0%) z powodu podjęcia zatrudnienia.
Niestety, pojawiły się też niepokojące sygnały. Dwa zakłady pracy zapowiedziały zwolnienia grupowe, które mają objąć łącznie 242 pracowników. Rok wcześniej takie plany miał tylko jeden zakład, a dotyczyły one 111 osób. Dodatkowo, przedsiębiorcy z branży przetwórstwa przemysłowego sygnalizują zamiar ograniczania zatrudnienia. Większość firm zamierza jednak utrzymać liczbę etatów na dotychczasowym poziomie.
Kto ma najtrudniej na rynku pracy?
Raport Urzędu Statystycznego wskazuje, które grupy są w najtrudniejszej sytuacji. Największy problem ze znalezieniem pracy mają osoby długotrwale bezrobotne. Ich udział w ogólnej liczbie zarejestrowanych wzrósł w ciągu roku do 46,1%, a ich liczba zwiększyła się aż o 15,1%. Rośnie również problem bezrobocia wśród osób bez kwalifikacji zawodowych (wzrost liczby o 15,5%) oraz osób do 25. roku życia (wzrost o 15,9%).
Warto też zwrócić uwagę na fakt, że zdecydowana większość osób zarejestrowanych w urzędach nie ma prawa do zasiłku. W lutym 2026 roku stanowili oni aż 84,1% wszystkich bezrobotnych, co oznacza, że 40,3 tys. osób pozostaje bez tego podstawowego wsparcia finansowego.