Spis treści
Tajemniczy pakunek wzbudził podejrzenia
Wszystko wydarzyło się we wtorek wieczorem. Do siedziby policji zgłosiła się mieszkanka Iławy, która przyniosła przesyłkę otrzymaną pod swój adres. Jak tłumaczyła, nigdy jej nie zamawiała, dlatego postanowiła przekazać ją funkcjonariuszom.
Z ustaleń se.pl wynika, że paczka wcześniej została pozostawiona przez kuriera przed jednym z domów przy ul. Mazurskiej. Przez wiele godzin nikt się po nią nie zgłaszał. Zaniepokojona właścicielka posesji wraz z członkiem rodziny postanowiła sprawdzić, co zrobić z tajemniczym pakunkiem. Ostatecznie przesyłka trafiła na komendę.
Wybuch podczas sprawdzania przesyłki zranił policjanta
Sytuacja przybrała nieoczekiwany obrót, gdy jeden z policjantów zaczął oglądać zawartość pakunku. Według nieoficjalnych informacji se.pl najpierw pojawił się charakterystyczny syk, a chwilę później doszło do eksplozji. Funkcjonariusz został poparzony w twarz i wymagał pomocy medycznej. W związku z incydentem pojawiły się pytania dotyczące procedur bezpieczeństwa oraz tego, dlaczego przesyłka była otwierana w budynku, zamiast zostać wcześniej sprawdzona przez specjalistów.
Ewakuacja komendy i działania służb
Po wybuchu natychmiast podjęto decyzję o opuszczeniu budynku przez wszystkich obecnych. W krótkim czasie przed komendą pojawili się strażacy, pirotechnicy, funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji, przedstawiciele Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego oraz inne służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo. Według nieoficjalnych informacji nocna operacja zaangażowała bardzo duże siły. Specjaliści sprawdzali zarówno budynek, jak i samą przesyłkę pod kątem ewentualnych zagrożeń.
Śledczy badają pochodzenie paczki
Portal se.pl donosi, że na przesyłce miały znajdować się oznaczenia sugerujące, że została nadana za pośrednictwem jednej z popularnych chińskich platform zakupowych. Obecnie trwa ustalanie nadawcy oraz drogi, jaką paczka przebyła, zanim trafiła do Iławy. Badane jest również to, dlaczego przesyłka została dostarczona osobom, które nie miały z nią żadnego związku i nie składały żadnego zamówienia.
W środku znajdował się proszek
Dopiero w nocy służby poinformowały, że nie stwierdzono zagrożenia wybuchem ani skażeniem. Z przekazanych informacji wynika, że z uszkodzonej paczki wydostała się nieznana substancja w postaci proszku. Po zakończeniu działań funkcjonariusze mogli wrócić do budynku. Policjant, który ucierpiał w wyniku eksplozji, został przewieziony do szpitala. Jego obrażenia nie zagrażają życiu. Najważniejsze pytanie pozostaje jednak bez odpowiedzi: co dokładnie znajdowało się w przesyłce, która postawiła na nogi służby w całej Iławie?