Spis treści
Włamanie w Działdowie. Pies Loki szybko wytropił sprawcę
Włamywacz sforsował wejście, zniszczył wyposażenie sklepu i zabrał gotówkę, papierosy i alkohol. Jego radość ze zdobyczy trwała jednak krótko. Zaledwie parę godzin później mundurowi pojawili się w jego miejscu zamieszkania. Była to zasługa policyjnego psa Lokiego, który poprowadził patrol do celu.
Włamanie miało miejsce w niedzielę, 7 czerwca w Działdowie.Włamywacz najpierw wyłamał zamki, a potem zdewastował wnętrze sklepu i ukradł towar, powodując straty wycenione przez właściciela na kwotę około 44 tysięcy złotych.
Zatrzymanie 37-latka. Grozi mu wieloletnia odsiadka za kradzież z włamaniem
Do akcji poszukiwawczej zaangażowano przewodnika z psem służbowym z olsztyńskiej Komendy Miejskiej, sierżanta Alberta Kajdzika. To właśnie jego podopieczny, owczarek Loki, zadecydował o szybkim finale sprawy, podejmując trop zaraz po dotarciu na miejsce przestępstwa. Pies poprowadził mundurowych pod adres jednej z działdowskich posesji. Tam policjanci znaleźli włamywacza. 37-latek był pijany, alkomat wykazał u niego przeszło promil. Został przewieziony do policyjnego aresztu, a funkcjonariuszom udało się odzyskać dużą część skradzionych przedmiotów. Kiedy mężczyzna wytrzeźwiał, przedstawiono mu zarzuty dotyczące kradzieży z włamaniem. Za ten czyn grozi mu kara sięgająca nawet 10 lat więzienia.