Otrzymałeś taki telefon? Możesz stracić nawet kilkaset tysięcy złotych

2020-10-16 12:53 agada
Atak oszustów podszywających się pod „policjanta”. Mieszkanka Olsztyna straciła 150 tys. zł.
Autor: Unplash Atak oszustów podszywających się pod „policjanta”. Mieszkanka Olsztyna straciła 150 tys. zł

Oszuści nie próżnują. Zaledwie w ciągu tygodnia zdążyli okraść kilku mieszkańców Olsztyna metodą "na policjanta". W sumie wyłudzili niemal 270 tys. złotych. Jak rozpoznać, że mamy do czynienia z oszustem? Co w takiej sytuacji zrobić? Szczegóły na ESKA Olsztyn.

Dramatyczny apel pacjentów szpitala MSWiA w Poznaniu

Rozwijamy nasz serwis dzięki wyświetlaniu reklam.

Blokując reklamy, nie pozwalasz nam tworzyć wartościowych treści.

Wyłącz AdBlock i odśwież stronę.

Spis treści

  1. Oszustwo "na policjanta". Sprawcy manipulują ofiarą
  2. Jak działają oszuści?
  3. Jak nie stać się ofiarą oszustów?

Oszustwo "na policjanta". Sprawcy manipulują ofiarą

Mimo że o oszustwie "na policjanta" słyszał już niemal każdy, to niektórzy wciąż padają ofiarami kradzieży właśnie tą metodą. Zaledwie kilka dni temu Komenda Miejska Policji w Olsztynie informowała o oszustach podszywających się pod „policjantów”, którzy wyłudzili od starszych mieszkańców naszego miasta kwotę blisko 120 tys. zł. Niestety, oszuści uderzyli po raz kolejny i w czwartek (15 października) oszukali kolejną kobietę. Mieszkanka Olsztyna zasiliła konto oszustów w kwocie 150 tys. złotych.

- Oszuści działający metodą na „policjanta” w celu wyłudzenia pieniędzy wykorzystują zaufanie Polskiej Policji, która cieszy się wysokim zaufaniem społeczeństwa. Przypominamy, że za każdym razem, gdy odbierzemy podejrzany telefon nie powinniśmy wykonywać pochopnych decyzji, zawsze mamy czas na zweryfikowanie informacji i sprawdzenie ich u źródła, wystarczy się rozłączyć i zadzwonić pod numer alarmowy 112. - informuje policja.

Jak działają oszuści?

Sposób działania sprawców zwykle jest podobny. Najpierw wykonują telefon, podając się za członka rodziny (najczęściej wnuczka). Tłumaczą zmieniony głos chorobą lub wzbudzają poczucie winy w starszej osobie, z powodu tego, że go nie poznaje. Następnie proszą o pożyczenie dużej sumy pieniędzy. Zazwyczaj pieniądze mają zostać wykorzystane w celu pokrycia szkód po wypadku drogowym, na ważną operację, na zakup samochodu albo wakacji w promocyjnej cenie.

Oszuści umiejętnie manipulują rozmową tak, by uzyskać jak najwięcej informacji i wykorzystać starsze osoby. Chwilę po zakończeniu pierwszej rozmowy do ofiary dzwoni kolejna - podając się za funkcjonariusza CBŚ lub Policji. Na ogół przestępca informuje rozmówcę o tym, że jest potencjalną ofiarą oszustwa. Mówi, że poprzednia rozmowa telefoniczna była próbą wyłudzenia pieniędzy. Informuje o tym, że oszust został namierzony. Nalega, aby osoba pokrzywdzona wypłaciła określoną sumę pieniędzy z banku i przekazała ją wyznaczonej osobie lub prosi o wykonanie przelewu bankowego na wskazany numer konta.

„Fałszywy funkcjonariusz” podaje często wymyślone nazwisko, a nawet numer odznaki, prosi aby nie przerywać rozmowy telefonicznej i wybrać numer na policję. Wtedy inny głos w słuchawce przekonuje ofiarę, że bierze udział w akcji rozpracowania oszusta.

- Sprawcy oszustw wywierają na ofiarach presję czasu. Nie dają chwili na zastanowienie się, czy sprawdzenie informacji o dzwoniącym. Przekonują starsze osoby, że ich pieniądze pomogą w schwytaniu przestępców. Mówią, że gotówka przechowywana na koncie nie jest bezpieczna, a oszust ma do nich łatwy dostęp. Przestępcy podając się za funkcjonariuszy, grożą konsekwencjami prawnymi, jeżeli ich rozmówca nie będzie współpracował. - tłumaczy policja.

Tuż po przekazaniu pieniędzy kontakt się urywa, a przestępcy znikają ze wszystkimi oszczędnościami ofiary.

Jak nie stać się ofiarą oszustów?

Przede wszystkim należy zachować ostrożność – jeżeli dzwoni do nas ktoś, kto podszywa się pod członka naszej rodziny i prosi o pieniądze, nie podejmujmy żadnych pochopnych działań. Nie informujmy nikogo telefonicznie o ilości pieniędzy, które mamy w domu lub jakie przechowujemy na koncie. Nie wypłacajmy z banku wszystkich oszczędności. Najlepiej zadzwońmy do kogoś z rodziny, zapytajmy o to czy osoba, która prosiła nas o pomoc, rzeczywiście jej potrzebuje.

- W szczególności pamiętajmy o tym, że funkcjonariusze policji NIGDY nie informują o prowadzonych przez siebie sprawach telefonicznie! Nigdy nie proszą też o przekazanie pieniędzy nieznanej osobie. - podkreśla policja.

W momencie, kiedy ktoś będzie chciał nas oszukać, podając się przez telefon, za policjanta – zakończmy rozmowę telefoniczną.

Posłuchajcie o dramatycznej sytuacji w branży gastronomicznej w czasie pandemii koronawirusa