Spis treści
Zderzenie z lawetą w Ełku. Dacia wylądowała na pasach
Groźna sytuacja miała miejsce w poniedziałek, 12 października, na ulicy Wojska Polskiego w Ełku. Z policyjnych ustaleń wynika, że kierujący samochodem osobowym prawidłowo zahamował przed "zebrą", widząc osobę przygotowującą się do wejścia na jezdnię.
Mężczyzna prowadzący jadącą z tyłu lawetę wykazał się jednak zupełnym brakiem ostrożności. Szofer nie dostosował prędkości do warunków panujących na trasie i z impetem wbił się w tył poprzedzającego go auta. Siła uderzenia była na tyle duża, że osobowa dacia została błyskawicznie przepchnięta bezpośrednio na przejście dla pieszych.
Całe zdarzenie przybrało wyjątkowo dramatyczny obrót, ponieważ przechodzień znajdował się tuż na linii przemieszczającego się pojazdu. Na szczęście mężczyzna w porę dostrzegł śmiertelne niebezpieczeństwo i błyskawicznym ruchem odskoczył na chodnik. Tylko dzięki temu uniknął potrącenia przez rozpędzoną lawetę.
Policja publikuje nagranie z monitoringu w Ełku
Moment zderzenia został precyzyjnie uchwycony przez kamery monitoringu należące do ełckiego Urzędu Miasta. Funkcjonariusze postanowili upublicznić ten materiał wideo, aby uświadomić kierowcom drastyczne skutki braku skupienia za kółkiem.
Skutkiem tego groźnie wyglądającego incydentu były dolegliwości pasażera podróżującego osobówką, który musiał skorzystać z interwencji ratowników medycznych. Ostatecznie okazało się jednak, że poszkodowany nie odniósł żadnych poważniejszych ran i przewiezienie go do szpitala nie było wymagane.
Sprawca całego zamieszania, który siedział za kierownicą lawety, otrzymał od mundurowych surową karę finansową w kwocie 1500 złotych. Dodatkowo do jego ewidencji dopisano aż 10 punktów karnych za rażące sprowadzenie zagrożenia w ruchu drogowym.
Funkcjonariusze apelują o zachowanie dystansu
Mundurowi z ełckiej komendy niezmiennie alarmują, że rejon przejść dla pieszych to strefa wymagająca od zmotoryzowanych maksymalnego skupienia. Kluczowe jest nie tylko rygorystyczne przestrzeganie wyznaczonych limitów prędkości, ale również uważne monitorowanie sytuacji przed maską oraz zachowywanie bezpiecznego dystansu od aut jadących z przodu.
– Chwila nieuwagi, niewłaściwa ocena sytuacji czy zmęczenie, w ruchu drogowym takie błędy niestety mogą kosztować dużo – podkreśla komisarz Kinga Kalinowska, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Ełku.
Choć ten konkretny wypadek w Ełku znalazł swój finał bez ciężko rannych, udostępniony przez śledczych film dobitnie udowadnia powagę sytuacji. Zabrakło dosłownie ułamków sekund, aby na oznakowanych pasach doszło do potrącenia niewinnego człowieka.